Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 198:Okej , ja rozumiem , że ludzie mogą kogoś...

« poprzedni dopis
 
Okej, ja rozumiem, że ludzie mogą kogoś nie tolerować, nie lubieć, nie rozumieć,ale do cho... jasnej, żeby własna matka??!!

Wychodzę sobie dzisiaj do szkoły jak zawsze w dżinsach i czarnej koszulce z kornem. Arafatka na szyi, glany na nogach... a ona... grrr!! Ona do mnie, że może choć raz bym się ubrała jak człowiek, bo w końcu mam dzisiaj klasową wigilię! Co za baba!!! I Że może jaką spódniczkę bym ubrała czy coś...

Odparłam, że mam w d... klasową wigilię.

No i zaczęła na całego.

Że ona nie wie, jak mnie wychowała, jest bardzo ciekawa gdzie popełniła błąd...i w ryk.

No to ja, żeby się wreszcie opanowała, bo przecież pięciu lat to nie ma.

Ona nic, ryczy dalej.

Dla świętego spokoju mówię, że założę tą spódniczkę, ale pod warunkiem, że i tak pójdę w glanach. Jakoś przebolała.

Za to ja w szkole nie miałam życia.

Ludzie w szoku, wychowawca się pyta, czy czasem się nie rozchorowałam, kumpela sprawdza czy nie mam gorączki.

A kumpel wali tekstem, że ślicznie wyglądam. Zwykle to się nawet nie raczył odezwać. A mowa pogadać o czymś.

I ktoś mi kiedyś mówił, że faceci nie zwracają uwagi na wygląd??
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Heh... ja bym nigdy nie ubrała spódniczki na zawołanie ;)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.