Okno

Lillith 11

Od: 06.01.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 1,

Dopisów: 38,


Opis świata:

Akcja toczy się w wielkim mieście, nie grzeszącym nadmiarem pozytywnych uczuć, za to do cna przesiąkniętym chorą ambicją. Istna globalna wioska, brak silniejszej więzi międzyludzkiej. Mieszkańcy tejże metropolii są niezdolni do najmniejszego aktu empatii,szacunku czy przyjaźni. Złotym środkiem do osiągnięcia celu jest bezwzględność, wierne dzieci makiawelizmu całkowicie zaślepione rządzą władzy. Główną bohaterką jest Edyta, stuprocentowa buntowniczka, głośno wyrażająca sprzeciw i nienawiść co do chorego systemu, którego zrządzeniem losu stała się elementem, niestety wbrew własnej woli, której sługusy systemu z tak wielkim zapałem pargną ją pozbawić. Edek, ( bo tak nazywają ją znajomi ) to typowa ekstentryczka, dziwadło dla zupełnie obcych jej osób. W oczach przyjaciół jest stanowi unikat, cielesny dowód na istnienie istot rozumnych i charyzmatycznych , doskonale znających wartość swoją i otaczającego ich świata. Edek rozpoczyna właśnie edukację w jednym z miejscowych liceów, epicentrum egocentryzu i nietoleracji, piekła, kary za sam fakt istnienia.

1 września

Uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego, a zarazem narodziny rychłej matemofrozy i szkoły życia. Edyta drżąc, jakby muskana prądem, przestępuję próg placówki oświatowej, w której zapewne spędzi najbliższe trzy lata, o ile nie zwariuje i nie usadowi swego skromnego tyłka w jednym z pomieszczeń bez klamek i okien, miejscu, gdzie może zmarnować spory odcinek swego świeżego i jakże wartościowego żywota. Zgodnie ze swoją nad wyraz spóźnialską naturą Edek nie trafia na czas na uroczystą inaugurację, co zmusza ją do spędzenia przeznaczonego na oswojenie się z nową sytuacją czasu na jednym ze szkolnych korytarzy.Zamierzała odbyć wycieczkę zapoznawczą po budynku szkoły, jednak bała się tych enigmatycznych, pustych spojrzeń, odczuwalnych w jej mniemaniu w promieniu kilometra. Postanowiła pozostać w bezpiecznym miejscu, w towarzystwie okradzionych z farby i estetyki elemetów korytarza. Nic przecież nie może jej tu grozić, miała szansę na uspokojenie skołatanych nerwów, widziała przecież poniektórych uczniów, mylących ośrodek edukacyjny z rewią mody i rozrywki, na starcie została przecież dotkliwie skomentowana. Nie była wychudzoną blondyną z metrowym makijażem odrywającym skórę od czaszki, nie było ją także stać na markowe ciuchy, którymi choćby częściowo mogła zagwarantować sobie immunitet. Problem wyglądu nie spędzał jej snu z powiek, jednakże w tym miejscu miał on spore znaczenie. Intensywne kontemplacje Edka przerwała Ada, kumpela ze słodkich lat dzieciństwa, istota o najwyższym stopniu optymizmu.

Dopisy:

1. Zaproponowała jej...  13.01.2007 3 czytaj»
2. Bęcel (Kamil) nie mógł...  19.01.2007 czytaj»
3. Stała jeszcze chwilę w głębokim zastanowieniu...  20.01.2007 czytaj»
4. Zabierzcie tego...  21.01.2007 czytaj»
5. Zadzwonił telefon . Edyta spojrzała na...  21.01.2007 czytaj»
6. Ale chłopaka wcale nie zniechęciła jej...  22.01.2007 1 czytaj»
7. Po pierwsze , nie jestem dla ciebie lalą...  22.01.2007 2 czytaj»
8. Poczuła na sobie czyiś wzrok , chłodny...  11.02.2007 1 czytaj»
9. Edyta stała obojętnie , wpartując się w...  20.02.2007 czytaj»
10. W trakcie ewakuacji z oświatowej klatki...  23.02.2007 czytaj»
11. Edek była przjemnie zaskoczona konwencją obrony...  24.02.2007 czytaj»
12. Zajebiście pomyślał . W ślad za...  24.02.2007 czytaj»
13. Jednak następnego dnia , w szkole , znów byli...  24.02.2007 1 czytaj»
14. Wbrew dotychczasowym domysłom...  24.02.2007 czytaj»
15. Po ośmiu godzinach szkolnej harówki...  25.02.2007 czytaj»
16. Osamotnienie w tej chwili...  25.02.2007 czytaj»
17. Edek zastanawiała się , jakie...  02.03.2007 czytaj»
18. Bęcel...  02.03.2007 czytaj»
19. Edek odruchowo spojrzała w okno Bęcla ....  03.03.2007 czytaj»
20. Bez namysłu ubrał Pharellową bluzę ,...  31.03.2007 czytaj»
21. Edek jak skazaniec przemierzała...  23.06.2007 czytaj»
22. Medykamentem zranionej duszy była...  13.10.2007 czytaj»
23. Pierwszy pocałunek , pierwsze zauroczenie . Edek...  17.05.2008 czytaj»
24. A więc...  17.05.2008 czytaj»
25. Bogusław posłał jej szyderczy uśmiech...  22.05.2008 czytaj»
26. Słońce leniwe spoczywało za horyzontem...  03.09.2008 czytaj»
27. Wzrok utkwił w zielonej ciągłej linii...  18.12.2008 czytaj»