Krótka historia  zobacz opis świata »

Dopis 3:"Ołtarz" Spojrzała w jego duże...

« poprzedni dopis
 

jowi 23

Od: 05.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 122,


"Ołtarz"



Spojrzała w jego duże zielone oczy, wciąż był w nich ten blask, blask miłości… Przytulił ją, szeptając do ucha czułe słówka, mówił tak pięknie, tak prawdziwie.

- Kocham cię – powiedziała dziewczyna, zatapiając się w jego pocałunku.

Było jej tak dobrze przy nim, czuła się wyjątkowo, bezpiecznie…

- Jak nasze maleństwo? – zapytał, gładząc jej jeszcze płaski brzuch.

- Rozwija się – powiedziała z uśmiechem, chłopak spojrzał na nią.

- Kochanie… - zaczął nieśmiało, dziewczyna spojrzała pytająco na niego, – Wyjdziesz za mnie? – dokończył jednym tchem.

Patrzyła na niego nie dowierzając w to, co słyszy. Jej oczy powiększyły się, a mina świadczyła o zaskoczeniu.

- Oczywiście! – krzyknęła, rzucając się na chłopaka. Teraz była już najszczęśliwszą osobą na świecie!

Czas biegł nieubłaganie szybko. Z zminuty na minutę, dzień ślubu był coraz bliżej. Wszystko, wydawałoby się, jest idealne, już nic nie mogłoby zepsuć tego, co miało wkrótce nastąpić. Nic, nic - poza jednym. Poza czymś, czego nikt się nie spodziewał. Zadzwoniła, że coś jest nie tak… Wsiadł w samochód i pędził przez puste ulice miasta. Chciał być jak najszybciej przy ukochanej, chciał złapać ją za dłoń i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze. Śpieszył się, licznik pokazywał 120km/h, chłopak jeszcze bardziej przycisnął gazu… Nagły pisk opon, hamowanie, zgrzyt, trzask, huk…

Nie miał szans, śpieszył się do niej, lecz Bóg wezwał go do siebie…

Miała być biała suknia, uśmiech, ołtarz i wesele… Jest czarna suknia, płacz, łzy i trumna… Tylko ołtarz pozostał ten sam.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 11

* szep[cz]ąc

* \"powiedziała z uśmiechem, chłopak spojrzał na nią\" - myślę, że trzeba by było to rozdzielić kropką.

* \"zaczął nieśmiało, dziewczyna spojrzała pytająco na niego\" - tu podobnie.

* [/z]minuty


Liście


Ładne, choć bardzo smutne. Jejku, aż mnie dreszcz przeszedł


Smutne pewnie dlatego, że za oknem deszcz, a jak pada, to zawsze ogarnia mnie taka nostalgia czy coś... I tak jakoś mi do tematu podpasowało...


Aż mi sie zimno zrobiło... dreszcz niesamowity.


* duże[,]
* - Kocham [c]ię!
* zapytał[,]
* na niego[,]
* w to[,]
* nieubłaga[/l]nie
* Z dnia na dzień[/,]
* Z DNIA na DZIEŃ, DZIEŃ ślubu był coraz bliżej.
* Wszystko[,]
* się[,]
* tego[,]
* nic [-] poza


Poprawione.


Dziękuję


Obiecany;]


A dziękuję bardzo :)


Mnie też aż dreszcz przeszedł po plecach..


Łapie za serce, prawie się popłakałam, bo skądś znam podobną sytuację...


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.