Bliźniaczki  zobacz opis świata »

Dopis 41:On tylko się uśmiechnął . To mi wystarczyło...

« poprzedni dopis
 

agnusia13 85

Od: 09.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 545,


On tylko się uśmiechnął. To mi wystarczyło. W sumie, czemu mam się przejmować ludźmi, którzy mnie olewają? Walić ich! Jestem na kolacji. Randce z Michałem i zamierzam się świetnie bawić!

Zamówiliśmy po sałatce greckiej i białe wino. Czas płynął nam na rozmowie, która była bardzo przyjemna.

- Słuchaj. Skoro już się najedliśmy, to co powiesz na to, bym cię zabrał w pewne miejsce? - zapytał mnie niespodziewanie. W pierwszej chwili nie wiedziałam co odpowiedzieć. Bałam się, że aura tego wieczora zaraz minie i że Michał zrobi coś, że zepsuje wszystko.

- To zależy jakie to miejsce – odpowiedziałam po chwili. Wolałam wiedzieć teraz, niż wtedy, gdy zatrzyma wóz przed swoim akademikiem lub jakimś motelem.

- Moje ulubione. Nie znajduje się daleko, zaledwie piętnaście minut drogi, ale rzadko tam przebywam. Jest tam przepięknie. Uwierz mi. To co, dasz się namówić na wycieczkę? - posłał mi piorunujący uśmiech. Odwzajemniłam go.

- Skoro nalegasz...

Przywołał do siebie kelnera i zapłacił za nasz posiłek. Odsunął moje krzesło i podał mi rękę. Skorzystałam z niej. Był taki miły i wychowany. Widać było, że ma wielki szacunek do kobiet. Rodzice musieli mu go wpajać, od młodych lat dzieciństwa. Szkoda, że tacy osobnicy, to rzadkość w dzisiejszych czasach.

Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy przed siebie. Opuściliśmy miasto. Przez całą drogę, która trwała dwadzieścia, a nie piętnaście minut, jak mówił - ale przecież to mały szczegół – rozmawialiśmy o naszych planach na przyszłość. Michał po skończeniu studiów zamierza otworzyć własny gabinet ginekologiczny. Rodzice chcą mu dać w prezencie, pieniądze na niego, ale on uważa, że sam powinien dorobić się ich. Woli zapracować na niego i wiedzieć, że to tylko zasługa jego ciężkiej pracy, niż to, że rodzice wyłożyli kasę.

W tym momencie Michał zatrzymał samochód. Rozejrzałam się. Otaczał nas las. Przed nami było urwisko.

- Choć, nie bój się – powiedział i chwycił mnie za dłoń. Ruszyłam posłusznie za nim, w stronę przepaści. Widok był oszałamiający. Nigdy nie widziałam, czegoś również pięknego, niż to.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

* [/Jestem][Byłam] na kolacji. - Bo przecież piszemy chyba w czasie przeszłym, nie?


* biał[/e][ym] win[/o][ie]


* Michał zrobi coś, [/że][co] zepsuje wszystko.


* , ale rzadko tam bywam . Jest tam przepięknie - powtórzenie.


* tacy osobnicy[/,]


* , że sam powinien dorobić się ich - dziwnie brzmi. Może lepiej brzmiałoby: ,,się ich dorobić"?


* - Cho[/ć][dź]


Przepraszam, jakby jakieś błędy były. Pierwszy raz coś takiego robię ;P


Bo zauważyłam błędy, więcej nie będę... hihi ;d


* W sumie[/,]
* [Na] [/R][r]andce
* {Zamówiliśmy po sałatce greckiej i białe wino} - Zamówiliśmy sałatkę grecką dla nas obojga i białe wino" - tak będzie lepiej brzmiało.
* {Czas PŁYNĄŁ nam na rozmowie} - "upływał"
* nie wiedziałam[,]
* tego wieczor[/a][u]
* i [/że] Michał zrobi coś, [/że][co]
* - To zależy[,]
* {Odsunął moje krzesło i podał mi rękę.} - trudno mi sobie wyobrazić, jak Michał odsuwa krzesło razem z Laurą. Chyba, że jest taki silny :D
* go wpajać[/,]
* {Szkoda, że TACY OSOBNICY} - a nie lepiej "takie osoby"? Bo osobnicy kojarzy mi się z przedstawicielami jakiegoś gatunku, ale może mam mylne wrażenie...
* tacy osobnicy[/,]
* studiów zamierza[ł]
* Rodzicie chc[/ą][ieli]
* w prezencie[/,]
* {Rodzice chcą mu dać w prezencie, pieniądze na niego} - na gabinet czy na Michała? :)
* ale on uważa[ł],
* {sam powinien dorobić się ich} -> "sam powinien ich się dorobić" - szyk zdania
* Wol[/i][ał] zapracować
* ciężkiej pracy, [/niż][a nie] to,
* nie widziałam[/,]


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.