Uczucia odległe jak...  zobacz opis świata »

Dopis 14:opowieści Życie każdego człowieka składa...

« poprzedni dopis
 
opowieści



Życie każdego człowieka składa się z opowieści. Dobrych i złych, szarych, smutnych, wesołych. Kolory przeplatają się z czernią tak, że nie da się zauważyć czystej jakości barwy. Pełnego kolorytu. Każda historia pociąga za sobą następną. Niektóre zamierają, jakby w połowie zdania przerwał je bard, ale po kilkunastu latach znów zaczynają żyć, dręcząc nas tym, co chcielibyśmy zapomnieć, niepokoją nas. Prześladują. Opowieści wracają czy tego chcemy czy nie. Moje życie to ciąg historii. Wszystkie są niedokończone. Niektóre starałam się zakończyć inne próbowałam zatrzymać, lecz one się urywały. Te piękne zawsze się urywają. Każda z opowieści zostawia piętno na naszej duszy. Moja jest pełna zadrapań, bólu, ale i radości, jaka daje każda z moich historii. Opowieści tak często mieszają się z historiami innych ludzi, że często nie dostrzegam tego, ze zaczynam żyć czyimś życiem. Moje ciało, moja dusza dopasowuje się, ale nagle budzę się, jakby ze snu, tak budzę się z opowieści, która nie jest moja. Uciekam. Wciąż od kogoś uciekam, stwarzam nowe historie mojego życia, zapominam o ich imionach. Chcę zapominać, zostawiam sobie tylko to, czego mnie nauczyły. Czasu jest mało, a historii wiele. Ich liczba jest niepojęta. Rodzimy się posiadając opowieść, umierając tracimy je wszystkie, ale ich cząstka zostaje w innych, w tych wszystkich ludziach, na których wpływa mieliśmy przez całe życie. Historie są jak rzeki. Można w nich utonąć, ale równie dobrze można ugasić pragnienie. Szukam w mężczyznach opowieści, która byłaby częścią mojej. Szukam w kimś odbicia mnie. Odchodzę i wracam. Kocham każdego nich. Każdemu coś dałam i zabrałam.

Było ich wielu, w każdym zaś pewne piękno, które mnie zatrzymało na tak długo, bym poznała jego opowieść, niektórzy z nich jako ceny żądali mojego ciała, inni przyjaźnie, jeszcze inni zrozumienia, współczucia. Każdy dostał to, czego pragnął. Każdy dał mi więcej niż chciał. Wielu skrzywdziłam, z pełną świadomością, skrzywdziłam, gdy poznałam ich opowieści i zdałam sobie sprawę, że to nie te. Wielu skrzywdziło mnie odchodząc zbyt wcześnie, bym dostała to, czego pragnęłam.

Ich ciała są tak często mapą ich opowieści. Ich dotyk mówi o nich tak dużo. Tak, kochający się mężczyzna odsłania się tak bardzo, staje się tak podatny na ciosy, które chciałoby się zadać, ale nie zadaje ich. Szkoda mi ich historii. Może przydadzą się komuś innemu, może się rozwiną, staną się ciekawsze, pełniejsze. Z kobietami jest trudniej, są tak skryte. Aby poznać kobietę trzeba stać się jej powiernikiem, ona sama musi nam przekazać opowieść, inaczej się jej nie zdobędzie.

Używki są zgubne. Choć rozwijają opowieść, dają nam na nią pełniejszy wzgląd, odkrywają nas. Nasza historia wydostaje się na zewnątrz. Jesteśmy nadzy. Niemal tak niebezpieczne jak przy kochaniu. Zupełnie odkryci, podatni na ciosy. Stan upojenia jest stanem podobnym do tej magicznej chwili po orgazmie, gdy nie panujemy nad swoimi emocjami. Są chwile, gdy czyjeś opowieści można czytać jak otwartą książkę, to są dwa z takich momentów.

Marze o połączeniu ciał z jednoczesnym połączeniem opowieści. Ostateczne i nieodwracalne. Jednocześnie lękam się tego i unikam.



Oh, jakże banalnie to zabrzmiało, nieprawdaż? < cichutki śmiech >



Noelle

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Za opowieści...

Za to jak pięknie potrafisz przekazać innym swoje odczucia... podziwiam...

Za to, że mnie zatkało.

< chciałam napisać coś innego, ale nie wyszło >

 R  e w e l a c j a :-) z ogromna przyjemnoscią czyta sie Twoje wpisy w tym temacie.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.