Mazbah  zobacz opis świata »

Dopis 46: Orkowie strażnicy siedzieli przed namiotem...

« poprzedni dopis
 

pphilips 28

Od: 30.12.2006,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 39,


***

Orkowie strażnicy siedzieli przed namiotem. Właśnie zjedli kolorowe jagódki z woreczka druida i świat wydawał im się znacznie piękniejszy, a szkaradni ludzie całkiem pociągający.

- Ed?

- Hę?

- Też to czujesz?

- Co?

- To dziwne takie...

- Taa...

- Dobrze mi...

- No...

Minuta ciszy.

- Ed?

- Hę?

- A może się zabawimy?

- No...

- To chodź do tych śmierdzieli w środku. Tylko najpierw trza zmienić ubranka.

- Aha.

W namiocie panował półmrok, ze skłonnościami do mroku. Jedynym źródłem światła były dwa dogasające kaganki. Więźniowie leżeli w przeciwległych końcach pomieszczenia.

- Heej! Pomyśleliśmy sobie, że umilicie nam troszke czas, nie Ed?

- No...

- Nie podoba mi się to... - jęknął Caev.

- Dawaj Ed! Ja biorę tego z bródką, drugi jest twój.

- Aha...

Zielonoskórzy wynurzyli się z cienia. Na sobie mieli rytualne stroje – obcisłe i skórzane, doskonale eksponujące ich zwisające fałdy tłuszczu, a w rękach dzierżyli baty. W miejscu gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę, znajdowały się zagadkowe wycięcia.

- O, kurwa! Folsten, ty się nawet nie odezwiesz? Weź ich przeklnij czy coś! Folsten! Folsten?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

*mi[e]li rytualne stroje

*sk[ó]rzane

*Folsten, ty si[ę]



No ładnie (hihi)

zgadzam się z fachową opinią pani moderator :)

dzieki :)

I mnie się podoba :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.