Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 611:Osiemnastka Osiemnastka jest raz w życiu...

« poprzedni dopis
 

Cassie 64

Od: 11.01.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 181,


Osiemnastka



Osiemnastka jest raz w życiu. Dlatego już rok przedtem zamówiłam sobie salę i zaczęłam ustalać, co i jak. Miesiąc przed kupiłam zaproszenia, które dałam najbliższym przyjaciołom i rodzince. Impreza, jak można było się spodziewać, udała się. Początkowo, co prawda, sprzęt (czyli mój laptopik) nie chciał odtwarzać muzyki. Wina słabych baterii. Na szczęście w pobliżu mieszkają moi kuzyni i załatwiłam od nich ładowarkę.



Prawo jazdy.



Zapisałam się na kurs. Jutro mam wizytę u lekarza. A potem zaczynam jazdy. Boję się, jak nie wiem, zważywszy na to, że nigdy jeszcze nie siedziałam za kółkiem. Zawczyczaj, do czego przyznaję się z bólem, bywam chaotyczna i roztrzepana. Szybko mówię, szybko myślę. A myśli nie zawsze pędzą w odpowiednim kierunku. Trudno przychodzi mi zachować koncentrację, a przy nauce jazdy to konieczne. Pocieszam się tym, że inni się nauczyli, to ja też mogę. Bo dlaczego nie?



Koniec szkoły



Koniec szkoły to dość specyficzny okres. Przychodzę do szkoły po to, by pogadać ze znajomymi. Z moją manią czytelniczą udaje mi się przemycić zawsze jakąś książkę, którą legalnie już teraz czytam, podparta łokciem o brodę. Koniec szkoły zaskoczył mnie pozytywnie. Nie myślałam, że będę miała świadectwo z paskiem. A tu... Z WOSu uwierzył w moje możliwości i mimo trói ze spr., dał mi piątkę. Muszę tylko pożyczyć od niego jakąś książkę na lato. Z polaka też. Bez dodatkowego czytania, za to za aktywność. Nawet z fizy dał mi cztery, nie zauważając w trakcie całego roku na moje ściągi. Takie pozytywne rezultaty daje zaprzyjaźnienie się z najlepszymi uczennicami w klasie.





Wakacje.



W sierpniu jadę z kuzynką na obóz do Grecji. Na mojej biednej główce spoczywa więc opieka nad tą szaloną istotką. Pociesza mnie myśl, że Młoda jest rozsądna, jak na swój wiek. Coś mi mówi, że będzie to cudowna eskapada, że poznamy wielu wspaniałych ludzi, z którymi będziemy utrzymywać kontakt także po powrocie. Całe szczęście, że nie mamy choroby lokomocyjnej.



:)
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

ha, a czytałam to z uśmiechem na twarzy. takie to urocze wszystko


Zazdroszczę 18-stki, planów, młodzieńczego zapału, wszystkiego zwiazanego z beztroską tego, jakże powaznego wieku ;) Plus za wpędzenie mnie w nastrój sentymentalny :p


dzięki ;)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.