Dla ciała i dla ducha  zobacz opis świata »

Dopis 28: Osłoniła stolik...

« poprzedni dopis
 

feng-shui 261

Od: 13.12.2006,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 1509,


***

Osłoniła stolik malinowo ażurową serwetą.

Z bufiastymi pnączami

zwisającymi ku nogom mebla.

Stawiając na nim świeże karminowe róże

i czerwone wino.

Wszystko w odcieniu miłości.



I lampkę naznaczyła słodkim pocałunkiem.

By przetrwał na niej ślad rubinowej pomadki.

Zapaliła dwie świeczki w wiśniowej tonacji,

podtrzymując znamię płonących emocji.

I swobodnie usiadła wpatrując się w płomień.



Od czasu do czasu patrząc na zegar.

Ale jego jeszcze nie ma.



Wyciągała dłoń nad stołem.

Unosząc na wysokości

ust lampkę z krwistym winem.

I uśmiechniętym plastrem cytryny.



Z kobiecą nadobnością moczyła w niej oschłe usta

i oczekiwała na tą porę.

Na jego oblicze tuż obok stołu.



I znowu spogląda na zegar.

Ale jego jeszcze nie ma.



Ze stóp zatraciła mechate kapcie.

Prostując nogi na jedwabistej alkowie.

I znowu sięga tam gdzie czerwony pik.

Spijając bardzo zachłannie.



I powtórnie spogląda na zegar.

Ale jego jeszcze nie ma.



Jedwabną wiśniową koszulę zrzuca z ramion.

I powleka się w kołdrę haftowanych

dwóch serc.



I obudziła się naga dopiero rano.

Gdy już wino nie pulsowało.

I zrozumiała, że tych dwojga upojenie

ujęła tylko we śnie.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*Mistern[ą] wiśniową koszulę zrzuca z ramion. - Ale i tak to wyrażenie jest złe. Koszula sama w sobie nie może być misterna. Ona może być misternie wykonana, albo misternie haftowana. Nie może być misterna.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.