Kagami  zobacz opis świata »

Dopis 1:Padał deszcz , las Kraju Ziemi tonął w wodzie...

 

specyficzna_ja 7

Od: 01.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 32,


Padał deszcz, las Kraju Ziemi tonął w wodzie i ogniu. Dwa nawzajem wykluczające się żywioły, walczyły o pierwszeństwo. Raz po raz jeden ustępował drugiemu. Siedemnastoletnia blond włosa dziewczyna, co chwilę odpierała ataki ognia, wodą.

Dwie kunoichi, dwa różne serca – jeden cel.

Wokół panowała cisza, przerywana od czasu do czasu głosem łamanych drzew, lub uciekających przed niszczycielską siłą zwierząt.

Kunoichi w długim czarnym stroju i rudych włosach opadła bezwładnie na ziemię.

Jeden ze strażników podbiegł w kierunku Kaeri.

- Kaeri -chan! Kaeri -chan!

Wysoki brunet podbiegł do klęczącej blondynki.

- Niko – mój czas się kończy. Tu jestem młoda, ale tam w świecie ludzi, mam ponad sześćdziesiąt lat… Moja siła fizyczna mnie opuszcza.

- Kaeri… Przestań! Nie mów tak! – po bladych policzkach mężczyzny spłynęły łzy. – Będzie dobrze! Pokonałaś Rikę Atari! Zaraz przybędą uzdrowiciele! Będzie dobrze! Musisz żyć!

- Niko … nic się nie zmieniłeś … Teraz owszem przeżyje. Jednak czuje, że mój duch za nie długo odejdzie, a ja wraz z nim. Żałuje, że nie poznaliśmy się w innych okolicznościach.

- Co będzie z krajem Ziemi! Co będzie z poddanymi! - krzyczał roztrzęsiony.

- Moja wnuczka, Keiko. Ona wam pomoże. A teraz pomóż mi wstać, muszę wracać do świata ludzi.





***

- Keiko! Gotowa jesteś? Zaraz musimy wyjść.

- Tak ciociu. Jeszcze tylko wezmę szczotkę. – odpowiedziała dziewczyna, chowając dyskretnie zdjęcia rodziców i babci pod pierzynę.



Miesiąc temu jej rodzice mieli wypadek, dziewczyna była zrozpaczona i nie potrafiła przyzwyczaić się do nowo zaistniałej sytuacji. Kiedy policja podjechała pod ich dom, dowiedziała się, że ma dwa wyjścia. Może mieszkać dalej tam gdzie mieszka, bądź przeprowadzić się na wieś, do domu zostawionego jej w spadku przez babcię.

Dziewczyna zdecydowała, że wyjedzie. Była pewna, że nie potrafiłaby normalnie funkcjonować w domu, który jeszcze niedawno zamieszkiwała wraz z rodzicami.

Ubrała płaszcz, wzięła walizkę i wyszła z mieszkania wraz z ciocią.

- Keiko, nie martw się. Będzie dobrze. – rzekła pocieszająco Ayane.

- Mam nadzieję. – odpowiedziała wsiadając do dużego, czarnego samochodu.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.