IlUzjA ŻYCIA w mIeśCie SzANGHaju. sLAwo GóRALEwSKY  zobacz opis świata »

Dopis 11:Pani Agata skończyła lekcję ....

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


Pani Agata skończyła lekcję. Piliśmy kawę w oczekiwaniu aż któreś z nas coś powie.
- Musi się pan bardziej skupić, inaczej niczego pana nie nauczę - odstawiła filiżankę.
Pomyślałem że trochę przesadza. Czegoś się jednak przecież nauczyłem. Niejako przy okazji. Uzmysłowiłem sobie przecież, że brakuje mi narratora z prawdziwego zdarzenia. Niby to ja byłem narratorem, ale zdawałem sobie sprawę że tę rolę przejmował inspektor Stefan.
Zastanawiałem się, czy mógłby ją przejąć jeszcze ktoś inny, na przykład Mongoł.
- O czym pan myśli? - usłyszałem głos pani Agaty.
Nie odpowiedziałem. Z ochotą jednak umówiłem się na następną lekcję.
Przygoda hrabiny Gabrinelli wydawała się szkatułką bez dna. Trzeba by to jakoś uporządkować - zadecydowałem.

- Jak to się stało, że jestem narratorem? Chalibut, nie mam pojęcia. Pamiętam że chciałem się o coś zapytać tego faceta i wtedy zeszła lawina. Mam na imię Miłuj Jaki. Nadał mi je mój ojciec Patrz Przed Siebie, który potrafił rozmawiać z górami. Kiedy do naszej wioski przyszli Chińczycy, poczęstował ich kozim serem. Był pięknym i bardzo utalentowanym człowiekiem.

- Dobrze zaczął ten Mongoł, ale co dalej? Muszę mieć jakieś połączenie z cywilizacją. Spokojnie, głęboki oddech. Niech będzie, że jest on synem angielskiej księżniczki i mongolskiego króla.

- Nazywam się Gordon Blake. W tłumaczeniu na nasze to znaczy - Miłuj Jaki...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.