Oi!  zobacz opis świata »

Dopis 7: Pani Zenobia właśnie kończyła...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***



Pani Zenobia właśnie kończyła odmawiać modlitwę gdy zadzwonił jej telefon. Znalzała swoją wypasioną komórę, nałożyła okulary i spojrzała na wyświetlacz. Literki ułożyły się w napis "Anna Maria". Pani Zenobia nacisnęła zieloną słuchawkę.

- Zenobio! Koncert dzisiaj jest - powiedziała Anna Maria. Trochę sepleniła, ale to wina jej sztucznych zębów.

- Idziemy nawracać tych fanatyków? - zapytała pani Zenobia groźnie marszcząc rzadkie, białe brwi.

- Tak! W imię ojca Rydzyka! - Anna Maria rozłączyła się. Obie kobiety założyły moherowe bereciki i wzięły swoje drewniane laski. Powoli kuśtykając spotkały się na rynku, gdzie powoli rozkręcała się impreza.



***

- Dalej dojdziemy - powiedziała Ebe i zatrzymała karetkę. Towarzystwo lekko obolałe i skacowane przeciągnęło swoje gnaty.

- Jo lubiech dochodzić - podzielił się informacją Tygyrys przytulając do siebie przez pomyłkę Domkę, a nie Małą. Obie dziewczyny gniewnie fuknęły.

- Gotowi na koncert? - zapytał Leń, dyskretnie pokazując swojej dziewczynie, że ma białe ślady z przyjemności dookoła ust.

- Idziemy!

Grupa raźno ruszyła w kierunku muzyki.

- A teraz... Wyłącz muzykę i idź wynieść śmieci! - dobiegł ich wesoły okrzyk.

- Truuuucizzznaaaa! - wrzasnęła Mała i wbiegła w tłum punków. Po chwili zniknęły inne dziewczyny.

- To co pijemy wino? - zapytał Irek stając obok dwóch moherowych beretów.

- Jasne!

- Będziesz musiał tyrać zawsze i bez końca - zanucił w rytm Kary i wyciągnął z plecaka winiacze. Dwa berety obok siebie poszeptały i podeszły do naszej wesołej gromady.

- Przepraszam - powiedziała głośno Anna Maria. Kary właśnie pił wino.

- Ja? - zapytał Tygrys drapiąc się po bebechu.

- Co robicie? - zapytała Zenobia pouczającym tonem.

- Piejmy za mamy, bo jak nie mamy to nie piejmy - opowiedział Kary i znów pociągnął łyka z butelki.

- Ale...

- Właśnie...

Dwa mohery coś usilnie chciały powiedzieć. Tygrys wziął obie pod pachę i zaniósł do karetki. Wrócił uśmiechnięty.

- Bawimy się, ja?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Pudło, jesteś szalona ;] Mochery cudowne po prostu. (:


hahaha :D Pudlo, rozwaliłaś mnie tymi moherkami :D Zaraz przykombinuję dopis... :P:P:P


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.