Fotograf  zobacz opis świata »

Dopis 11: Panoramikus był burdelem...

« poprzedni dopis
 

onna no hito 40

Od: 11.04.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 1,

Dopisów: 158,


*



Panoramikus był burdelem, który powinien nazywać się pałacem rozkoszy i uciechy. Przy całym przepychu wnętrza zachowano tradycyjny, obskurny, oblepiony śmieciami, zabazgrany niewybrednymi napisami, pachnący slumsami, moczem i wymiotami wygląd zewnętrzny. Na miejsce obu mężczyzn zawiózł ich taksówkarz. Cwany był - raz dorabiał u kaznodziei za kierowcę, przy okazji też naganiał klientów Domowi Uciech. Wyszli rozglądając się ostrożnie. Chudszy mężczyzna stał wdychając ogólny smród, młodszy włożył ręce do kieszeni. Na lewo burdel, na prawo też, kierowca machnął im by szli na lewo, za ten kurs zapłacili. Młodszy wrzucił mu dziesiątkę i szturchnął lekko starego. Poszli odprowadzeni czujnym okiem kierowcy. Młodszy splunął za ramię. Jak ktoś mu siedział na ogonie to zaraz miał ochotę zwiewać. Teraz wytrzymał, czekał. Drzwi otworzył mu niski facet w okularach, spojrzał na nich wymownie.

- Czego panowie sobie życzą? - zapytał jakby rzucał kod, jakby nie czekał. Alex, bo tak było młodszemu mężczyźnie, przez chwilę nie wiedział, co wymyślić, stary jednak z miną bywalca rzucił zza jego ramienia.

- Kasztanów z placu Pigal.

Weszli o dziwo, a powinni za ten tekst dostać po głowie. Kto wymyślał kody?

W środku było jak w domu. Przedpokój z wieszakiem i kuchnia, w kuchni też bez rewelacji stół, kuchenka, na której ktoś właśnie gotował obiad, jakiś facet z wąsami o gabarytach takiego, co przez większość życia nosi pustaki na budowie, robił herbatę, z nosa mu ciekło więc donośnie, od czasu do czasu, wciągał to, co akurat mu się nazbierało z zatkanych zatok.

- Idź pan dalej - rzucił nawet się nie oglądając i nie rejestrując, że jest ich dwóch.

Przeszli przez przedpokój i korytarz. Stanęli w zaułku i znów stary przyszedł z pomocą. Uderzył w trzecią deskę od góry. Ściana zaułku otwarła się wpuszczając ich do podziemi. Raju samotnych, bogatych mężczyzn, bo za coś takiego, jak ocenił Alex, trzeba słono płacić.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

*Do burdelu dwóch mężczyzn zawiózł podstawiony taksówkarzach, brał podwójnie. Od kaznodziei robiąc za prywatnego kierowcę, od burdelu z racji "naganiania" klientów. - W tych zdaniach nie wiadomo o co chodzi. Popraw to.

*Młodszy splunął [/z]za ramię.

*Weszli o dziwo, a powinni za ten tekst dostać. - Co dostać? Zaznacz dla jasności.

*pustaki na budowie[,] robił herbatę

*więc donośnie[,] od czasu do czasu[,] wciągał to[,] co


hmm...ktoś poprawił za mnie:/ kto? nie ma pojęcia... hyh, ale dzięki za zwórcenie uwagi na błęby:)

:)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.