Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 139: Patrzę w lustro . Kiedyś ułożyłam siebie...

« poprzedni dopis
 
***

Patrzę w lustro. Kiedyś ułożyłam siebie. Z kawałków, które znalazłam. Ułożyłam starannie. Rozsypano mnie.

Z mozołem znów znalazłam fragmenty, nie wszystkie. Ułożyłam Siebie. Patrzę w lustro. Tak, to Ja. Zlepiłam się krwią i obietnicą. Bolało, ale mogę powiedzieć: trwam.

Nienawidzę zimna, zawsze to powtarzałam, nienawidzę, tak mocno, jak można nienawidzić. Tylko, że zimno nie zawsze jest fizyczne. Cóż, bywa.

Zabijając potwora sami się nim stajemy. Niedawno ktoś mi to powiedział. Miał racje. Patrzę w lustro. Zgadnijcie, co widzę?

Rzut moneta o ścianę. Dwie strony, zawsze dwie. Która wypadła? Ha.

Rozbijam lustro, po cóż one? Jestem, stałam się. Będę. Nie czas się zmieniać. Już nie czas. Za późno.



Teraz znów muzyka gra. Taniec, zapomnienie. Drobne przyjemności. Za późno. Bywa. Układanka się nie rozsypie, mam pewność. W końcu lepiłam ją krwią. Własną.

Szkoda krwi?

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.