Patrzyłam się na nią ze smutkiem. Ten widok złagodził moją złość. Całe to miejsce było przesączone jakimś trudnym do określenia bólem, jakby cierpienie dziewczynki odczuwało wraz z nią całe otoczenie. Tak, to miejsce umierało.
- Więc, jak mam wam pomóc? – zapytałam powtórnie, tylko spokojniej. Domyśliłam się już czego oczekuje ode mnie Elf, lecz nie chciałam moich domysłów przyoblekać w słowa. Czekałam aż król zdecyduje się wreszcie odpowiedzieć na moje pytanie.
- Więc, jak mam wam pomóc? – zapytałam powtórnie, tylko spokojniej. Domyśliłam się już czego oczekuje ode mnie Elf, lecz nie chciałam moich domysłów przyoblekać w słowa. Czekałam aż król zdecyduje się wreszcie odpowiedzieć na moje pytanie.


