Pięć

ks_hp 66

Od: 28.09.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 412,


Opis świata:

Pięć osób. Pięć duchów. Pięć wersji tej samej historii. Pięć różnych tajemniczych miejsc. Pięć zagadek ludzkości.



Anette nigdy nie zajmowała się okultyzmem. Nie wierzyła w stawianego tarota, obrazy z kuli czy właściwości linii papilarnych dłoni.

Ale pewnego razu trzy przyjaciółki (Betty, Caroline oraz Elisa) namówiły ją na seans spirytystyczny...



ANETTE: Nie chciałam... z początku. Powiedziały, że to uzdrawia, oczyszcza duszę, a ponadto przynosi wiele ciekawych wrażeń, doznań. Nie wierzyłam w te bzdury, ale bardzo nalegały, były tak podekscytowane... Musiałam się zgodzić. Zaciekawiły mnie. Chociaż... nie tego się spodziewałam, co się wydarzyło...

Czy żałuję? Trudno powiedzieć. Może tego, że jestem inna? I muszę zaakceptować tę swoją dziwaczność? Choć tak naprawdę to przeżycie okazało się dla mnie największą nauką, jaka przydarza się niewielu z nas...

Tak, jestem inna. Przez to doświadczenie... albo dzięki niemu. Bo nie mogę powiedzieć, że na tym straciłam. Jedynie zyskałam coś bezcennego.

Co? (śmiech) Ach, moi drodzy, życie! Życie i to w jego najświeższej postaci!



/Parę słów ode mnie:

W opowiadaniu PIĘĆ kobiet zbiera się na seansie. Wywołują duchy. Pojawi się PIĘĆ duchów po kolei:

- duch dziecka, uosabiający wiosnę, coś świeżego, nowo narodzonego;

- duch młodzieńca, uosabiający lato, szaleństwo, rozkwit;

- duch dorosłego, uosabiający jesień, szarość życia, melancholię, powagę;

- duch starca, uosabiający zimę, spokój, chłód, zamieranie, przygotowanie do śmierci;

- cień, przynoszący ze sobą ciemność, zaświaty, koniec świata.

Każdy z nich opowiada jedną historię: świata od jego stworzenia po czasy dzisiejsze. Każdy duch ma to opisać inaczej, z własnej perspektywy.

UWAGA! Ja decyduję, kiedy wprowadza się kolejnego ducha. Dam Wam wtedy znać. Gdy duch się pojawia, mogą dziać się różne rzeczy: przeniesienie się do jakiegoś miejsca, telekineza, itd. Chciałbym, żeby to była taka psychologiczna baśń dla dorosłych, ale też nie przesadzajcie, bo tu nie chodzi o magię ani nic z takich rzeczy. To nie jest opowiadanie fantasy. Chodzi mi właśnie o to, by przedstawić widzenie świata na cztery różne sposoby: z punktu psychicznego dziecka, nastolatka, dorosłego i starca. Co do cienia - cóż, tutaj odzywa się wyobraźnia. Liczę na Waszą inwencję twórczą.



BOHATEROWIE:

Anette - sceptyczna, nie wierzy we wszystko, co ma związek z okultyzmem.

Betty, Caroline, Elisa - przyjaciółki Anette, regularnie odbywają seansy spirytystyczne.

Deborah - starsza kobieta, medium, porusza się na wózku inwalidzkim, niewidoma i głucha.

Dopisy:

1. Już? – zapytała z przestrachem . Wiedziała...  09.01.2010 1 czytaj»
2. W pokoju unosił się duszny zapach...  09.01.2010 czytaj»
3. "Nie , to nie dzieje się...  15.01.2010 czytaj»
4. W tym momencie Anette stwierdziła że jej...  05.09.2010 czytaj»