Ten dzień  zobacz opis świata »

Dopis 45: Pieją kury , pieją nie mają...

« poprzedni dopis
 
***

- Pieją kury, pieją nie mają koguta! - Marysia zakręciła się na pięcie i zrobiła niczego sobie piruet.

- Przepraszam.

- Któż tam? - Marysia zapytała głosem radosnym. Liczyła na to, że to jakiś jej wielbiciel.

- Listonosz jestem. A to wezwanie na komendę. - Młody listonosz podał Marii list.

- Dziękuję ślicznie.

- Ładna pani jest. - Listonosz spojrzał na kobietę z podziwem.

- A ty masz mleko po nosem! - Marysia zaśmiała się i otworzyła kopertę. - Przeczytaj mi. - Podała listonoszowi karteczkę.

" Obywatelka Maria Pawlik proszona o pojawienie się na komendzie policji o godzinie dwunastej w południe dnia dwudziestegopierwszego bieżącego roku i miesiąca. Cel: przesłuchanie". - Listonosz z podziwem spojrzał na kobietę.

- No co? - Marysia uśmiechnęła się do chłopaka. Nagle na horyzoncie zobaczyła młynarza.

- Poszedł won! - krzyknęła na człowieka, który nosił listy. Zaczęła machać do młynarza.

- Słyszał pan, o tym mordzie? - zapytała szeptem przerażonego mężczyznę. Postanowiła samodzielnie przeprowadzić śledztwo, aby przystojny policjant był jej bardzo wdzięczny. Młynarz nic nie wiedział. Potem zobaczyła dziewczynkę, Milenę.

- Słyszałaś o tym mordzie? - zapytała głosem Lukrowej Księżniczki. Milena otworzyła szeroko oczy i powiedziała:

- Nigdzie nie ma spokoju. - Szybko uciekła w kierunku domu.

- Drogi Hermesie, damy radę. - Mruknęła. Nie wiedziała czy ten słynny dedektyw nazywał się Hermes, Holmes czy jeszcze jakiś inny na H.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Plusik za Hermesa, który notabene jest greckim bogiem zlodziei i posłańców ani myśli rozwiązywać tajemniczych zagadek kryminalnych... Pewnie, gdyby Holmes żył w jego czasach miałby się czego obawiać ;) Pzdr.

Również plusiki;) Już się za ten stereotyp nie będę oburzać, wprowadza tu sporo humoru...

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.