Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 614:Pierwszy weekend wakacji za nami . Ja...

« poprzedni dopis
 

jowi 23

Od: 05.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 122,


Pierwszy weekend wakacji za nami. Ja zaliczam go w pełni do udanych, mimo tego, że pogoda średnio wypaliła. Były dwie zabawy, zawody i noc u Kasi. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego potoczenia kilku spraw…

Piątek:

Godzina ósma, zakończenie roku szkolnego, krótki apel i odbieranie świadectw.

Godzina siedemnasta, jadę do Kasi. Szykujemy się, idziemy za miasto, gdzie w polu zboża i na polnej drogie robimy sobie sesję zdjęciową. Wracamy do domu, wgrywamy zdjęcia na laptopa, po czym wychodzimy na miasto. Kierunek – Selekcja. Próbujemy Tropikany i blu czegoś tam… Później włóczymy się po mieście. Na koniec leżymy w łóżku, oglądając jakiś film na dvd i popijamy whisky – która swoja drogą mi jakoś nie zasmakowała.

Sobota :

Godzina czternasta, wracam do domu od Kasi, idę spać. Około szesnastej wstaję i jadę odwiedzić babcię, po powrocie, koło dwudziestej zaczynam szykować się na zabawę.

Zabawa : Było miło, inaczej niż miało być… Poznałam kogoś kogo znałam od dawna, ale tym razem z jego lepszej strony. Była popijawa, tym razem wypiłam pół zielonego Lecha. Co prawda nie chciałam pić, ale kiedy słyszę Kuby „ze mną nie wypijesz?” Jakoś nie mogę mu odmówić. Później zjawił się tez pan P… Postać , która zraniła mnie okropnie. Czy jest coś gorszego dla szesnastoletniej dziewczyny, kiedy dowiaduje się, że jej chłopak ją zdradza?

Z ten niezręcznej sytuacji uratował mnie Hagi, który łapiąc mnie za rękę pociągnął i tym samym spowodował, że został zmierzony wściekłym wzrokiem pana P.

Zabawa skończyła się szybko, coś o 1…

Niedziela :

Budzę się o 9:30, łapie za telefon i pisze do Hagiego, który wyzywa mnie, że go obudziłam. A potem wspólnie planujemy podły plan.

Godzina trzynasta, zaczynają się zawody strażackie, ale ja jestem w domu i czekam za kuzynką.

Po 14:00, byłyśmy na boisku, gdzie odbywały się zawody.

Wyniki : 4 miejsce ( w zeszłym roku 12).

Po 19, wróciłyśmy tam, bo miała odbyć się zabawa… Początkowo to była raczej stypa, ale z czasem wszystko się rozkręciło. Pojawiły się osoby, których się nie spodziewałam, co było bardzo miłą niespodzianką.

Mniej miłą sytuacją była rozmowa z panem P. który „dorwał” mnie, kiedy szłam odprowadzić koleżankę do samochodu… Był miły, ale wygarnęłam mu… A on nadal twierdzi, że to co było dwa lata temu, to przeszłość i mamy o tym zapomnieć… Jak tu o takim czymś zapomnieć?! A buuu!!!

Była popijawa, były tańce, była bójka, było zimno, było śmiesznie i bolą mnie nogi, czego tu więcej chcieć? :P

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.