Czy warto kochać?  zobacz opis świata »

Dopis 42:Pijąc kolejny łyk kawy uświadomiła sobie...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


Pijąc kolejny łyk kawy uświadomiła sobie, jak wiele znaczył dla niej ten mężczyzna, któremu jej własny mąż oddał krew.

- "Jakież to życie bywa okrutne - powiedziała do siebie w myślach - jak można pożądać dwóch mężczyzn jednocześnie? Dlaczego to musiało się wydarzyć właśnie teraz, gdy byłam taka szczęśliwa? Po co skasowałam jego numer telefonu?"

Te i jeszcze wiele innych podobnych pytań zaprzątało jej głowę. Nawet się nie spostrzegła, gdy w kubku nie było już nic poza fusami kawy.

Rozejrzała się dokoła i uśmiechnęła się do męża, próbując zrobić dobre wrażenie.

- Chyba rzeczywiście jeszcze się położę - powiedziała wstając od stołu.

- Ale najpierw weź gorącą kąpiel - powiedziała Monika - znam dobry sposób na natychmiastową reanimację zmęczonego ciała i ducha - uśmiechnęła się i pociągnęła bratową za sobą do łazienki.

Tymczasem Daniel siedział nieporuszony przy stole i próbował wytłumaczyć sobie zachowanie żony. W sumie jak pamięcią sięgał, nie pamiętał, żeby Justyna przepadała za towarzystwem teścia.

- Więc skąd u licha taka zmiana w jej zachowaniu? - spytał się na głos, myśląc, że odpowiedź sama się znajdzie.



***

Jak tam nasz pacjent z wypadku - spytał ordynator siostry dyżurnej przychodząc na poranny dyżur.

- Jego stan jest stabilny. Jednak martwię się czy będzie cokolwiek pamiętał. Około piątej rano przebudził się i nie wiedział gdzie jest, ani co go spotkało.

- To normalne w tym przypadku - uśmiechnął się mężczyzna - najważniejsze, że żyje - to mówiąc ruszył w stronę sali pooperacyjnej. Otworzył drzwi i uśmiechnął się do leżącego chorego.

- Cieszę się, że odzyskał pan przytomność - zaczął swój monolog zakładając, że chory nic nie powie - miał pan wczoraj wypadek samochodowy. Na szczęście przywieziono pana w porę do naszego szpitala i co najważniejsze, udało nam się pana poskładać do kupy.

- Dziękuję - zdołał wykrztusić z siebie cichym głosem Krzysztof.

- Proszę nic nie mówić - lekarza zamurowało na chwilę - widzę, że ma pan bardzo silny organizm - dodał po chwili przejmując inicjatywę. - To ważne, aby mógł pan wrócić do pełnego stanu zdrowia. Zobaczymy co pokażą nam ponowne badania, które zrobimy panu już wkrótce. Tymczasem, żadnych zbędnych ruchów, tylko leżenie, wypoczywanie i zbieranie sił - uśmiechnął się ponownie i wyszedł z sali, zostawiając Krzysztofa z głową pełną myśli.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.