Po chwili odwraciłam wzrok, jakby w strachu że widok tak już bliskiego mi miejsca zatrzyma mnie. Czas umykał. Mój krok odbijał się eche wśród lodowego wichru Północy.
W zimowej krainie nic mi nie groziło, prócz białych elfów. Była ich garstka i do niedawna nie stanowiły poważnego zagrożenia, ale topniejące szeregi Ludzi Północy sprawiły, iż wzmorzyli swoją aktywność.
Spojrzałam przed siebie. Wśród oślepiającej bieli śniegu i słońca stała grupka ludzi...
W zimowej krainie nic mi nie groziło, prócz białych elfów. Była ich garstka i do niedawna nie stanowiły poważnego zagrożenia, ale topniejące szeregi Ludzi Północy sprawiły, iż wzmorzyli swoją aktywność.
Spojrzałam przed siebie. Wśród oślepiającej bieli śniegu i słońca stała grupka ludzi...


