Aseo, królowa Czerwonego Wzgórza.  zobacz opis świata »

Dopis 18: Po kilku dłuższych chwilach , gdy już...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


***

Po kilku dłuższych chwilach, gdy już miały zamiar wstać i odejść, dał się słyszeć odgłos zbliżających się kroków. Po sposobie chodzenia, domyśliły się, że jest to kobieta. Na dodatek musiała być bardzo pewna siebie, gdyż kroki były twarde. Po chwili do pomieszczenia weszła kobieta. Jej wygląd mógłby zadziwić niejedną osobą, ale nie czarodziejki. Połowa jej twarzy była pokryta wymyślnym tatuażem w kolorze zieleni, a druga połowa była pomalowana w całości na kolor purpury. Włosy były ogniste, podobnie jak jej oczy. Ciało muskularne i gibkie. Jednym słowem typowa wojowniczka, która prawdopodobnie znała się też na magii. Całość stanowiła piorunujący efekt. Powstały nie dając po sobie poznać zdziwienia i skłoniły się lekko.

- Zadziwiacie mnie - odparła nieznajoma, pomijając formułę przywitania - ostatni raz rasa czarodziejów była w naszych progach jeszcze przed upadkiem Aragarth.

- Przybywamy w pokojowych zamiarach - odparła Sahi.

- W to nie wątpię - roześmiała się kobieta.

- Szukamy odpowiedzi na jedno zasadnicze pytanie - wtrąciła się milcząca do tej pory Aseo.

- Czarodziejki poszukujące odpowiedzi - zamyśliła się - zaskakujące. Chodźcie za mną - to mówiąc odwróciła się i wyszła. Poruszały się niskim korytarzem, który oświetlony był na biało niebiesko bliżej nieokreślonym źródłem światła. Po dłuższej wędrówce znalazły się wewnątrz wykutej w skale grocie. Pośrodku tej groty znajdował się stół i krzesła. Wszystko było zrobione z czarnego kamienia.

- Usiądźcie tu i zaczekajcie - wskazała im krzesła - niedługo do was wrócę z odpowiedzią.

- Ale nawet nie powiedziałyśmy o co nam chodzi - wyrwało się Aseo, która poczuła uścisk dłoni Sahi.

Nieznajoma uśmiechnęła się.

- W twoich myślach widzę wszystko - to mówiąc wyszła.

- Przecież to niemożliwe - powiedziała sama do siebie dziewczyna.

- Wszystko jet możliwe moje dziecko - sapnęła ciężko Sahi - nie zdążyłam ci o tym powiedzieć. Postaraj się ukryć swoje myśli. Nigdy nic nie wiadomo z czym przyjdzie nam się zmierzyć - to mówiąc usiadła i ponownie skupiła się na oczekiwaniu.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.