Czy warto kochać?  zobacz opis świata »

Dopis 15:Po kilkunastu minutach zadzwonił dzwonek...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


Po kilkunastu minutach zadzwonił dzwonek. Odłożył nóż i poszedł otworzyć drzwi.

- Hej braciszku – cmoknęła go w policzek na powitanie wchodząc do środka.

- Witaj. Dzięki, że wpadłaś – szepnął podążając za nią do kuchni

- Ojej! Robisz moją ulubioną sałatkę – uśmiechnęła się. – Czy to na jakąś specjalną okazję?

- Powiedzmy, że to bez okazji – powiedział zabierając się do krojenia.

- Coś mi się wydaje, że jednak jest coś o czym chcesz mi powiedzieć.

- Masz rację – westchnął. – Jest coś o czym chciałbym pogadać, ale o tym za chwilkę. Najpierw pozwól, że skończę to co zacząłem

- Oczywiście, że pozwalam – pogłaskała go pieszczotliwie po głowie i usiadła na jednym z krzeseł.

- Może zrobisz herbatę? – spytał, kończąc mieszać sałatkę.

- Yhm – przytaknęła włączając czajnik. – Jaką chcesz? Zieloną czy miętową? – spytała.

- Może być zielona.

- Dobrze. Uchylisz mi rąbka tajemnicy o co chodzi? Sprawy zawodowe czy prywatne?

- Prywatne. Zawodowe to tajemnica – uśmiechnął się, wziął talerzyki z szafki i wyszedł do pokoju.

- Oho. W takim razie czeka nas przyjemna rozmowa – uśmiechnęła się pod nosem.

- Chodźmy do pokoju – pomógł jej zabrać szklanki i sztućce.

Rozsiedli się wygodnie w fotelach i zaczęli jeść.

- Mmm pyszna. Praktyka czyni mistrza! – powiedziała z uśmiechem. – Każda kolejna sałatka wychodzi ci coraz lepsza.

- Posłuchaj Bożena – zaczął rozmowę. – Sprawa jest delikatna.

- Nie trzymaj mnie w napięciu. Mów o co chodzi.

- Chodzi o kobietę. Dobrze wiesz.

- To już wiem. Ale dlaczego to jest delikatne?

- Bo to jest kobieta zamężna – wypalił.

- Nooo, braciszku. To mnie zaskoczyłeś.

- Nie nabijaj się – zganił siostrę. – Widziałem ją tylko raz, ale ten jeden raz wystarczył, abym poczuł się jak kiedyś, kiedy byłem z Anią

- Rozumiem cię, ale jak ja mam ci pomóc?

- Chciałbym abyś mnie wysłuchała.

- To mogę zrobić.

Zaczął opowiadanie od momentu wejścia Justyny do przedziału, od czasu do czasu wtrącając swoje własne spostrzeżenia, aż doszedł do momentu pożegnania. Renata słuchała go uważnie, a gdy skończył, spytała.

- Spotkaliście się jeszcze?

- Nie, ale jutro wieczorem się widzimy.

Siostra westchnęła ciężko.

- Oj, coś mi się wydaje, że wpadłeś po uszy. Jednak musisz kontrolować swoje emocje i nie wyskakuj ze słowami „kocham cię”.

- O to się nie martw – uśmiechnął się. – Chcę aby to był związek oparty na przyjaźni. Nic więcej sobie nie myślę.

- Facet zawsze tak mówi – szturchnęła go w bok.

- Daj spokój. Jestem poważnym człowiekiem – zganił ją. – Dziękuję, że mnie wysłuchałaś. Potrzebowałem tego.

- Nie ma sprawy braciszku. Wiesz dobrze, że zawsze możesz ze mną porozmawiać. Cieszę się, że do mnie zadzwoniłeś.

- Ja też się cieszę – uśmiechnął się.

- Dziękuję za pyszną sałatkę – ucałowała brata w policzek i wstała zbierając się do wyjścia.

- Pamiętaj, jak coś to dzwoń – to mówiąc wyszła, zostawiając Krzysztofa samego z myślami o Justynie i zbliżającym się spotkaniu.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

\"- Witaj. Dzięki, że wpadłaś – szepnął podążając za nią do kuchni\"

Dlaczego szepnął?



\"- Prywatne. Zawodowe to tajemnica – uśmiechnął się, wziął talerzyki z szafki i wyszedł do pokoju.

- Oho. W takim razie czeka nas przyjemna rozmowa – uśmiechnęła się pod nosem.

- Chodźmy do pokoju – pomógł jej zabrać szklanki i sztućce.\"

Przyczepiłabym się do tego, bo jesteś dość szczegółowy, a tu Krzyś dwukrotnie wychodzi do pokoju ale bez międzylądowania w kuchni. Dobrze by było, gdyby po prostu \"wrócił po szklanki i sztućce\". Hmm?



\"Zaczął opowiadanie od momentu wejścia Justyny do przedziału, od czasu do czasu wtrącając swoje własne spostrzeżenia, aż doszedł do momentu pożegnania. Renata słuchała go uważnie, a gdy skończył, spytała.\"

Postaraj się nie pisać tak, jakbyś składał raport.

hihi mówiłem, że kiepski ze mnie pisarz :P

Pomyślę nad zmianami, ale chwilowo zostaje tak jak jest ;)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.