Czy warto kochać?  zobacz opis świata »

Dopis 55: Po powrocie do domu...

« poprzedni dopis
 

gebilis 64

Od: 25.08.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 7,

Dopisów: 276,


***

Po powrocie do domu Daniel od razu pomaszerował do kuchni. Po chwili na kuchence już bulgotał makaron linguine a na suchej patelni skwierczały orzeszki pinii.

Justyna siedziała przy kuchennym stole z uśmiechem patrząc jak mąż odcedza makaron, wykłada na półmisek a następnie polewa go pesto, posypuje orzeszkami i startym parmezanem.

- Danie gotowe - Daniel już ustawiał talerze i kieliszki. Otworzył wino. - Galla będzie w sam raz.

Jedli w milczeniu rozkoszując się smakiem.

Po obiedzie, rozleniwieni, usiedli w pokoju na kanapie. Justyna oparła głowę o ramię męża i przymknęła oczy. Jak dobrze. Cicho, u boku ukochany mężczyzna, czego można chcieć więcej? Jednak pod powiekami pojawił się obraz, który zakłócił ten błogostan. Ujrzała wyraźnie uśmiechającego się do niej Krzysztofa. Takiego, jakiego zapamiętała w chwili rostania w szpitalnej sali. Przez ciało jej przeszedł dreszcz.

- Zimno ci? - Daniel zareagował natychmiast. - Może cię okryć?

- Nie. Dobrze mi... - nie otworzyła oczu, nadal wbrew sobie patrzyła w oczy tego, o którym chciała zapomnieć. Przytuliła się do męża. - To nic, zaraz przejdzie. - Jednak on nie zniknął. Przeciągnęła się lekko. Była zbyt rozleniwiona by odrzucić skrywający się gdzieś w zakamarkach pamięci obraz i zbyt zmęczona by zareagować. Patrzyła oczami wyobraźni jak mężczyzna przysuwa się powoli, potem nachyla się nad nią, by szepnąć jej coś do ucha. Wtedy dopiero gwałtownie otworzyła oczy. Widzenie zniknęło.

W nocy długo kręciła się w łóżku nie mogąc zasnąć. Wstała i zdecydowanym ruchem wzięła leżącą na nocnym stoliku komórkę.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Ciekawe zwroty akcji, to jest coś co lubię :)


Za to, że mi się podoba daję + ^_^


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.