Padół Łez   zobacz opis świata »

Dopis 22: Po powrocie na komendę...

« poprzedni dopis
 
***

Po powrocie na komendę inspektor przyjrzał się uważnie swojej nowej współpracownicy.

- Dziękuję bardzo za pomoc, pani doktor,była naprawdę nieoceniona - stwierdził raczej nie szczerze widząc, że kobieta nie ma ochoty jeszcze pójść sobie z powrotem na uniwersytet czy gdzie tam jej miejsce.

- Nie ma za co - skinęła uprzejmie z życzliwym uśmiechem - Tyle, że ja mam do pana jeszcze jedną sprawę - obrzuciła go powłóczystym spojrzeniem.

Mężczyzna zaniemówił. Jego wygłodniałemu ciału starego kawalera trudno było powstrzymać się przed reakcją bezwarunkową.

- Zna pan Roberta Myślickiego? - wyparowała nagle, niszcząc jego, jak mu się wydawało, urzeczywistniające się marzenia, a jednocześnie wprawiając w niemałą konsternację.

- Tak - bąknął - To jeden z moich podejrzanych - chlapnął bez zastanowienia.

Twarz Marii Rosy Salvatore rozpromieniła się w radosnym uśmiechu.

- Doprawdy? Zła odpowiedź - szepnęła nachylając się nad jego uchem.

Spojrzał na nią nic nie rozumiejącym wzrokiem, czując jak robi mu się gorąco i duszno. Wobec tego wrażenia, nie zwrócił uwagi na inne. W jego głowie mianowicie zapanowało niespodziewanie odczucie pustki i chaosu, niemożność poskładania rozproszonych myśli.

- Otóż nie. - szeptała dalej hipnotycznym głosem - Nie zna pan tego człowieka i nigdy podobnego nazwiska nie słyszał.

***

- Dobra Helga, chyba można to puścić z dymem. I tak wszystko tu pleśnieje - chłopak wzdrygnął się z obrzydzeniem. Najwyraźniej mało przyjemne, opuszczone wnętrze nie mieściło się w jego wysublimowanym poczuciu estetyki.

Wylał resztę przezroczystego płynu z trzymanego w rękach kanistra i skierował do wyjścia. Towarzysząca mu kobieta w lateksowym wdzianku ruszyła za nim. Już na świeżym powietrzu wyjęła z torebki papierosa i zapałki. Odpaliła i zaciągnęła się głęboko. Zapałkę rzuciła za siebie.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Fuck^^ Zajebiaszczy wpis i muszę przyznać, że szczena mi opadła ;)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.