Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 703:Początki są zawsze trudne , pomyślał...

« poprzedni dopis
 

slepowronsky

Od: 22.10.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 1,


Początki są zawsze trudne, pomyślał. Tak przynajmniej mówią ludzie. A on ludziom najczęściej wierzył. Lubił ich słuchać, rozmawiać z nimi. To właśnie była jego największa zaleta

Zwlókł z łóżka. Czwartek przywitał go słońcem, tak właśnie lubił zaczynać swój dzień. Spojrzał przez okno na błękitne niebo. W nocy musiał być chyba lekki przymrozek, bo trawnik za domem był odrobinę zaszroniony. Tak, tak zima jest naprawdę blisko. Nic już jej nie zatrzyma. Niech przychodzi jak najszybciej, teraz, już.

Od kilku dni miał dziwne przeczucie, że ta zima roku 2009 będzie jakaś przełomowa, zupełnie inna niż te poprzednie. Skoro miał taką intuicję, był pewien, ze tak właśnie będzie. Dziwne, jak o tym myślał, czuł że jego serce zaczyna bić coraz to szybciej, a jego całe ciało poddaje się temu dziwnemu nastrojowi oczekiwana na to, co ma przyjść. Dodatkowo odczuwał w sobie delikatny dreszczyk emocji, którego to źródłem była najbardziej intymna cząstka jego duszy. Taki stan bardzo mu odpowiadał, czuł że naprawdę żyje. Pewnie cała przyroda w taki właśnie sposób odbiera zimę, pomyślał. Czuł, że stał się integralną cząstką otaczającej go rzeczywistości i wraz z całym żywym światem, czeka na ten prawdziwy zimowy przełom.

Do pracy dotarł kilka minut przed godziną 9.00. Czekało go 8 godzin siedzenia w biurze. Nie była to jakaś bardzo radosna perspektywa ale wiedział, że da radę. W gruncie rzeczy lubił to co robi. Pracował w jednym z większych polskich banków. Właściwie polski bank to był tylko z nazwy. Ładnych kilka lat temu został sprzedany jednemu z wielkich zachodnich banków. Wciąż jeszcze pamięta szum w mediach, jaki towarzyszył tej sprzedaży. Podejrzewano, że cenę specjalnie zaniżono, że w tej sprzedaży brał udział podejrzany kapitał. Miał swoją własną teorię na temat tej transakcji ale z nikim na ten temat nie rozmawiał. Dobrze wiedział, że o takich rzeczach lepiej nie rozmawiać. Nie warto mówić, że zna się całą prawdę. Był pewny, że jak kiedyś powie, to co wie, wywoła „szok i przerażenie” ale jeszcze nie teraz, nie tej zimy, ma jeszcze na to czas. Na wszystko kiedyś przyjdzie czas. Mimo swojego emocjonalnego podejścia do rzeczywistości był bardzo cierpliwy, a właściwie udawał, że taki jest, bo tak naprawdę tam, w jego środku wszystko w drżało, kipiało, szczególnie teraz, w ten jesienny czas.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Kochana Krusz. Właśnie siedzę w knajpie dla gejów, bardzo przyjemne doświadczenie.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.