Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 63: Poczuł dojmujący ból . Zacisnął szczęki...

« poprzedni dopis
 
***

Poczuł dojmujący ból. Zacisnął szczęki, które, niby nieudolnie naoliwione drzwi, wydawały z siebie trudny do określenia odgłos. Pot, jakby przywołany, błyskawicznie wystąpił na jego twarzy. Zacisnął obie dłonie na rękojeści. Przyjrzał się ranie, która mimo usilnych nalegań nie przestawała mu doskwierać. Była pasożytem nie pozwalającym mu normalnie funkcjonować... Żebra prawej części jego torsu, wydawały się szczerze, lub też nie, uśmiechać przez porwane fałdy tkaniny. Przed jego oczyma zawirowały wyjątkowo jaskrawe kolory, które zdawały się upośledzać jego zmysły. Spośród gęsto zasnutego chmurami, nieba, spadały ku nim drobne, rozkosznie chłodne krople. Powietrze stało się cięższe, jakby na przekór nie dając oddychać. Nozdrza łapczywie chłonęły resztki jakie pozostawiała matka natura.

Sam nie wiedząc jak i kiedy znalazł się na otwartej, co najważniejsze pustej przestrzeni. Oparł się o chropowaty pień rosłego dębu. Jego żołądkiem poczęły wstrząsać kolejne, coraz silniejsze kurcze. Oplótł się w pasie, próbując powstrzymać cofającą się porcje śniadania. Nogi drżały, jakby targane niszczycielskim wiatrem.

Posłyszał stąpnięcia... wyjątkowo donośnie stąpnięcia. Odwrócił głowę... Orko-podobny twór przyglądał się mu z okrutnym uśmiechem, który nadawał jego twarzy odstraszający wyraz bólu i cierpienia. Sięgnął po miecz, jednak nim to uczynił stwór stał nad nim, rżąc jak świnia w porze karmienia. Ciepła, śmierdząca fala oddechu otumaniała, sprawiała niewytłumaczalny ból.

Oczy zasnuła mgła zapomnienia...

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Już kilka osób zauwazyło iż na nastąpiło pewne nieporozumienie, więc mam prośbę: Czy mógłbyś napisać, iż Daffye'go zamroczyło, a wcześniej już oberwał toporem, co w efekcie dało to iż widział orka nachylającego się nad nim. Abyście nie mieli wątpliwości to sytuacja jest taka: półkrąg orków - jest przestrzeń od strony lasu - tam gdzie pobiegła Nel po czasie i za nią kilku orków pogoniło, a tak to Sagilia i Raevan siedzą niemalze w środku półkręgu, a obok nich walczy Jubei i Eldan. To chyba tyle :)

na jego twarz[y] - bez y



Była pasożytem[,] nie pozwalającym



chmurami[,] nieba - bez przecinka



otwartej, co najważniejsze[,] pustej



[s]kurcze



porcj[ę]




Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.