Ukocenie   zobacz opis świata »

Dopis 3:Położyłam się do łóżka...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Położyłam się do łóżka i zaczęłam czytać książkę. Nie powiem - wciągnęła mnie doszczętnie. Fryderyk jednak książki czytać nie miał zamiaru i buszował wśród moich porozrzucanych ubrań. Szczególnie upatrzył sobie moje skarpetki, które radośnie turlał po podłodze. Zapatrzyłam się na kota. Książka wysunęła mi się z rąk, nawet tego nie zauważyłam. Z głupim uśmiechem patrzyłam na Fryderyka. Z takim uśmiechem patrzałam też kiedyś na swojego byłego męża, który tłumaczył mi jak gra się na giełdzie. Poczułam, że fala snu powoli mnie zalewa. Kotek jakoś też spowolniał, energię stracił i ulokował się w moim biustonoszu. Ma się tę dużą miseczkę i małego kotka. Żałuję, że aparatu nie mam... A w sumie to ja idę spać. Zgasiłam światło i zaczęłam się wiercić. Wstałam i zabrałam kłębek futerka do łóżka. Zaczęłam mu tłumaczyć, że ma spać ze mną, że mi z nim dobrze i ciepło. Nie pamiętam, kiedy zasnęłam.



Rano nie obudził mnie budzik jak zwykle, tylko specyficzny zapach moczu.

- Posikałeś się kochanie? - zapytałam jeszcze pogrążona w śnie. Po chwili mi się przypomniało, że nie mam już kochania, tylko kota. Wstałam natychmiast. Mokra plama na poduszce po stronie byłego. A kota nie ma nigdzie. Założyłam szlafrok i zaczęłam go szukać. Obleciałam wszystkie pokoje wołając i prosząć Fryderyka, aby się ujawnił. Może byłam trochę za głośno, ale przecież była już szósta! Kociak siedział w kuchni. Na stole. Jak tam wskoczył tudzież wlazł - nie mam pojęcia. Kulturalnie siedział sobie i machał małym puszynstym ogonkiem. Przed nim stała cukierniczka i reszta z mojego obiadu. Fryderyk powoli wąchał nowe zapachy, sprawdzał łapką jak to się je... Obserwowanie zajęło mi pół godziny. Zadzwonił budzik. Do pracy trzeba by iść...

Wzięłam kota i mu cierpliwie wytłumaczyłam, że do kuwety się sika i kupkę robi. Zademonstrowałam. Błysnął ślepiami. Chyba załapał.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.