Czy warto kochać?  zobacz opis świata »

Dopis 54:Pomógł się ubrać żonie i już po chwili...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


Pomógł się ubrać żonie i już po chwili szli spacerkiem w stronę pobliskiego marketu.

- Masz jakiś pomysł na kolację? - spytał cicho Justynę.

- Nie mam dziś głowy do myślenia kochany - odparła - zdam się na ciebie - to mówiąc pocałowała go w policzek.

Uśmiechnął się do niej i wzmocnił uchwyt dłoni. Drzwi otworzyły się automatycznie i ruszyli w stronę półek z żywnością.

- Hmm, co my tu mamy - powiedział Daniel - może coś po włosku? - zapytał.

- Coś szybkiego i strawnego proszę - uśmiechnęła się, figlarnie przechylając głowę.

- W takim razie pesto - postanowił, chwytając w dłoń słoiczek i wkładając go do koszyka - ale wino wybierzesz ty kochanie.

- Zgoda, chodźmy - roześmiała się.

Zakup wina odbył się w iście ekspresowym tempie i w kilka minut później zmierzali w stronę domu trzymając się za ręce. Nawet deszcz, który zaczął padać, nie był w stanie popsuć ich dobrych nastrojów.



***



Jego komórka leżała na szpitalnej szafce, uparcie milcząc. Liczył, że Justyna szybko mu odpisze, tymczasem czekał na odpowiedź całe popołudnie i nic. Czuł się lekko zawiedziony, ale z drugiej strony tłumaczył sobie tą sytuację, że wracała dziś do domu i miała prawo być zmęczona podróżą. Kiedy nadszedł wieczór leżał spokojnie. Myślami był przy kobiecie, dzięki której jego świat stawał się bardziej kolorowy, niż był w stanie to sobie wyobrazić. Często łapał się na tym, że chciałby, aby Justyna była z nim, nie z Danielem.

- "Jesteś próżnym łajdakiem" - ganił się w myślach.

- Jestem tylko człowiekiem, nie kamieniem - powiedział sam do siebie szeptem i z tymi słowami na ustach zasnął.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Tygrysku, a może szli spacerkiem lub coś w tym stylu? I "Drzwi" proszęz dużej litery :P


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.