Dane  zobacz opis świata »

Dopis 5:Popatrzył na oddalającego się przybysza ,...

« poprzedni dopis
 
Popatrzył na oddalającego się przybysza, przeliczył jeszcze raz pieniądze, po czym zaklnął - Cholera, ile to trzeba się natrudzić na chleb w dzisiejszych czasach - Usiadł przy stole, dokończył piwo i wyszedł z knajpy.

Słońce już zaszło. Wraz z nim przerzedziły się ulice. Księżyc, choć w pełni, schowany był za chmurami. Gdyby nie umieszczone co pewnien czas latarnie, drogę znaczyły by tylko liczne światełka z okien pobliskich domów.

Ktoś sprzątał ganek, jeszcze inny zataczał się o mało co nie wpadając do rynsztoku.

Wreszcie wypatrzył to, czego szukał - Dobry wieczór ślicznotko! - Ślicznotka popatrzyła na niego ponętnie. - Trzysta Hanów Kadirskich, bądź dwadzieścia Złote Tuleny.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.