Porozmawiajmy o miłości  zobacz opis świata »

Dopis 22: Porozmawiajmy o miłości – rzuciła babcia...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Porozmawiajmy o miłości – rzuciła babcia i spojrzała na swoją rodzinę. Po lewej siedział jej mąż, złapała go za rękę i uścisnęła ciepło. Po prawej siedziała jej córka z nienarodzoną jeszcze wnuczką, obok niej syn. Dumny ojciec dwójki dzieci, karmił teraz jedną z pociech, a jego małżonka poszła do łazienki, bo drugiej z latorośli zachciało się sikać. Naprzeciwko siedział jej najstarszy wnuk, jego ojciec był w Ameryce, a matka – córka babci w sanatorium. Ja siedziałam obok dziadka i przez chwilę patrzyłam jak trzymają się za ręce, zrobiło mi się ciepło na sercu.

- Co ty tam babcia wiesz, o miłości – rzucił najstarszy z wnuków, który był obecnie zakochany śmiertelnie w Anicie z trzeciej be. – Przecież jesteś stara, miłość dla was to już nie to samo, co dla nas, wiesz, młodych. Co ty tam wiesz – wzruszył ramionami, a przy stole zapadła cisza.

- Wiesz, co bliźniaku? – rzuciłam w kierunku brata, który spojrzał na mnie uważnie. – Myślę, że babcia wie najwięcej o miłości z nas wszystkich. Po pierwsze pierwszego męża straciła na wojnie, cierpiała bardzo. Kochała, tęskniła i modliła się, żeby to tylko nie jego zabrała wojna. Nie udało się – nabrałam oddechu. – Dziadka babcia poznała w szpitalu, gdzie leżała ponieważ złamała sobie nogę. Dziadek był ciężko chory, ale jakoś im się udało pokonać chorobę i zostać razem. Nie mów, że babcia nie wie nic o miłości! Urodziła najpierw ciocię Ilonę, która jest w ciąży z jakimś facetem, którego nie znamy, który uciekł. I co? Czy babcia potępiła ją? – Ktoś chciał mi przerwać, coś powiedzieć, jakiś ruch zapanował przy stole, ale ja patrzyłam tylko na brata, który wbił wzrok w cukierniczkę. – Potem jest wujek Adaś, którego grzech nie kochać, więc kochamy go wszyscy, jego żonkę i pociechy także. Potem są nasi rodzicie, rozwiedli się, tata pojechał, mama szaleje w sanatorium, a babcia bez słowa zajęła się nami. Nie mów więc, że babcia nie wie nic o miłości! – wyszłam wzburzona z pokoju i weszłam do kuchni. Ileż to uczuć może powodować nieodwzajemniona miłość do Wojtka z trzeciej a.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.