Agata  zobacz opis świata »

Dopis 7:Posmarowałam się kremem Nivea i już tak...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Posmarowałam się kremem Nivea i już tak nie szczypie. Masakra, jakie mam krosty. Zachciało mi się mieć gładką polanę. Chciałam dzisiaj iść w mojej ulubionej, miniunaśnej miniówce, ale jest zimno. Nie mogę pozwolić na to, żeby mi tam zamarzło to i owo.

Bo jak zamarznie i odmarznie to może będzie tak jak z mięsem, które się zamraża, odmraża i znów zmraża? Będzie mi stamtąd capiło.

Ubrałam się normalnie czyli na różowo tak jak zwykle w poniedziałek, wtorek, czwartek, środę, piątek. Przecież najpierw jest poniedziałek, a potem czwartek. Ale pokręciłam. Miesiące też mi się jeszcze mylą, ale najgorzej to jest z lewą i prawą ręką.

Zrobiłam się taka cwana niunia, że lewe paznokcie pomalowałam na czerwono, a prawe na czerwono. I nadal nie rozróżniam! Ech. Też tak bywa.

Poszłam do szkoły, a na progu stał Bartusieczeczek! ( misiu pisiu mrau mru mniam mniam). I powiedział, że na następnej przerwie to będę myć szafkę i przepraszać Anetę. Kiwnęłam głową, że się zgadzam i mocniej przycisnęłam torbę do boku mego lewego ( ale rym! Warszawsko-krakowsko-mój!), bo tam miałam strój do sprzątania.

Pierwsza była matma i jaką klapę zaliczyłam. Maskaraaaaa, klapaaaaa, yyyyy, nie wiem czy pisać……

Napiszę.

Bo ty mój przyjaciel jesteś, a nawet Mariola się brechtała. Otóż stoję przy tablicy i mam zrobić zdanie. Nie chodzi, że nie umiałam, bo nie umiałam, ale o to, że moje krosty zaczęły mnie swędzieć. Nie mogłam się nie drapać. To się podrapałam i wszyscy to widzieli.

Aleeeeeeee kapaaaaaaaaaa. Potem do mnie wołali „Drapaczka!” To dużo gorsze od „Siema Niania”, „Ellooo Pustaku” czy od „Tleniony Głupek”.

Popłakałam się, a cała tapeta mi spłynęła.. Nie, że z pokoju mi spłynęła, ale trochę mi się tusz rozmazał.

Na przerwie poszłam do szafki Bartka. Był tam z Anetą, która miała wielkiego pryszcza na no… Zaraz, zaraz. To był jej nos.

Byłam ubrana w moje cudne wdzianko czyli w kostium kąpielowy i parareo. Czy coś takiego, szmata dookoła brzuszka. Mojego! Jędrnego i cacy.

I ten...

Spojrzeli na mnie jak na idiotkę.

- Nie musisz tego myć - powiedział pryszcz na nosie Anety, albo to ona mówiła.

- Idź się ubierz - mruknął Bartek i poklepał mnie po ramieniu.



POKLEPAŁ PO RAMIENIU!

To prawie jak po tyłku, a to prawie jak czwarta baza!

Och! Poszłam się ubrać. I w kiblu nareszcie mogłam się podrapać ile wlezie.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

. Nie mogę pozwolić na to, żeby mi tam zamarzło to i oBo jak zamarznie i odmarznie to może będzie tak jak z mięsem, które się zamraża, odmraża i znów zmraża? Będzie mi stamtąd capiło." - bleaaaah, myślałam, że zwymiotuję ;p


 


Ten dopis raczej wzbudził we mnie jakiś taki żal nad biedną dziewczyną niż szaleńczy śmiech :D


takie dopisy też muszą być :P


Maiałam dokładnie te same odczucia co Vee;> Chociaż rym "Warszawsko-krakowsko-mój!" mnie bardzo rozbawił hehehehe


nie moge sie przestac smiac z tego drapaniai z tego splywania tapet


przeczytalam to chlopak i normalnie ich tez rozwalilo!


*min[i]ówce

*z[a]mraża

*normalnie[,] czyli

*([/ ]misiu

*z[a]danie

*k[l]aaaaaaaaaa

*{czy gorsze od "Tleniony głupek"} - {lub/albo/czy "Tleniony głupek} tak chyba będzie lepiej, bo występuje za dużo (celowych?) powtórzeń. Jednak trochę psuje to wpis

*spłynęła..[.] - wiem, w sumie czasami też zamiast wielokropka robię "..", no ale muszę czepiać się ^^

*wdzianko[,] czyli

*takiego [/,][-] szmata

zmraża specjalnie zrobione ;d


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.