Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 111: Postanowiła ich przenocować i...

« poprzedni dopis
 

asiula 27

Od: 29.10.2006,aktywny: ostatni miesiąc

Tekstów: 3,

Dopisów: 86,


***



Postanowiła ich przenocować i dopiero rano zadecydować, co dalej. Poczęstowała wędrowców rybami i leśnymi owocami. Nie był to posiłek, którym mógłby się nasycić jeden mężczyzna, a co dopiero dwóch, w dodatku zmęczonych podróżą i przeżyciami ostatnich dni. Niemniej jednak byli wdzięczni. Oni też zdawali sobie sprawę, że w tym lesie nie są bezpieczni. Tym bardziej, że Elf wyczuwał wokół coraz więcej zła.



***



Eldan, wciąż pod silnym wpływem wypitego alkoholu zasnął szybko, zaraz po skromnej wieczerzy. Raevan jednak nie mógł zmrużyć oka. Przyglądał się Stelli, przygotowującej się do snu. W głowie wciąż dźwięczało mu to jedno zdanie: "Myślałam że Elfy są tylko w bajkach". Miał ochotę zapytać ją tak po prostu, kim w takim razie ona jest. Albo raczej kim myśli, że jest. Z tych rozważań wyrwało go nagle ciche pytanie:

- O czym myślisz?

- Zastanawia mnie... - Urwał, bo nie wiedział co dalej powiedzieć. Poczuł się, jakby dziewczyna przyłapała go na czymś niewłaściwym. Brązowe oczy wpatrywały się w niego z zaciekawieniem. Pomyślał "Czemu miałbym nie zapytać?"

- Kim Ty właściwie jesteś? - Nie był pewien czy dobrze sformułował pytanie, tym bardziej, że oczy Elfki rozszerzyły się znacznie, zdradzając bezgraniczne zdumienie.

- Nie rozumiem... - powiedziała, potwierdzając jednocześnie obawy mężczyzny.

- Chciałbym... Chciałbym, żebyś mi opowiedziała o sobie. Skąd pochodzisz, gdzie jest Twoja rodzina. Dlaczego mieszkasz sama na tym odludziu i czemu uważasz, że Elfy to postacie z bajek. - Powiedział wszystko jednym tchem, jakby bał się, że zabraknie mu odwagi na dokończenie, jeśli przerwie. Dopiero teraz spojrzał na Stellę. Oczy dziewczyny pełne były łez. Nie patrzyła już na niego. Odwróciła się plecami do oszołomionego Elfa i... zaczęła śpiewać bardzo smutną pieśń o domu, którego nie znała, o rodzicach, których nie pamiętała. O tym wszystkim, co zabrała jej Święta Wojna. Przeklęta wojna...



***



- Tak naprawdę nie wiem, kim jestem. Dlaczego zapytałeś? - Tą odpowiedź Raevan usłyszał dopiero kilkanaście minut po tym, jak dziewczyna skończyła śpiewać.

- To co powiedziałaś o Elfach… Zastanowiło mnie to. Pamiętasz reakcję Eldana?

- Tak. Co to ma do rzeczy?

- Śmiał się, bo dziwnie zabrzmiało to stwierdzenie, padające z ust Elfki.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.