Kolekcjoner. Ksiega Snów  zobacz opis świata »

Dopis 25:Postanowiłam wyjechać na konwent . Za...

« poprzedni dopis
 
Postanowiłam wyjechać na konwent. Za najstosowniejszy środek transportu uznałam rozlatujący się wóz, ciągnięty przez podstarzałą chabetę i ponurego chłopa w charakterze woźnicy.

Brak kół nie przeszkadzał mi wcale, wręcz przeciwnie, ucieszyłam się nawet. No bo co to za jazda z kołami w końcu!

- No to jazda, panie Wiesiu - popędziłam szofera. - Do Poznania, proszę!

Chabeta ruszyła z wizgiem.

Jebudu.

Oto stałam pośrodku ponurego lasu, a nade mną unosiła się Tess, odziana w jakąś czarną zwiewną szatę, Śmierć zapewne usiłowała odgrywać, proszę bardzo, mogła być i Śmierć, mnie tam wszystko jedno. Zakłopotała mnie jednak rzecz, którą dzierżyła w ręce.

Kij do bejsbolu wydał mi się narzędziem jednakowoż nieodpowiednim, zatem postanowiłam użyć dyplomacji i wykazać jej pomyłkę. Jak się okazało, Mod moją dyplomacją wzgardził. Phi!

- Twój dopis jest do gipsu - zauważyła Tess z naganą, nie przejmując się moim jąkaniem. - Wsiadaj do windy.

Zdziwiłam się najszczerzej w świecie. Do windy? Po co?

Jebudu.

Siedziałam w cholernej windzie, w której przebywał także Niewierny. Szatański chichot Krwawego Moda przeleciał mi nad głową.

Jebudu.

Przyodziana w krynolinę ćwiczyłam wytworne dygi, a Tess z rozmachem waliła mnie po głowie owym kijem do bejsbolu, którego nie zamieniła na kosę, mimo moich nieśmiałych propozycji, iż mogę jej skombinować. Nie wychodziły mi te dygi specjalnie pięknie, na co spory wpływ miał kij zapewne.

Zostałam zablokowana.

Zbulwersowałam się.

Ach tak?! Więc to tak?!

Jebudu.

Kosmiczna próżnia wchłonęła miniak, całą wieś, a Elfik zaproponowała mi życzliwie, iż zawsze możemy ostrzyc chomiki.

Zgodziłam się chętnie i siegnęłam po sekator.

Chomiki zaczęły rapować. Gięły się w pląsach, mało im było hiphopu, runęły w góralskie prysiudy...!

I znów dostałam po łbie.

Jebudu.

***

Wzorem bohaterki "Go zabić!" zleciałam z łóżka. Pomacałam głowę, by sprawdzić, ileż pamiątek kij mi zostawił i pomyślałam, że nigdy nie lubiłam sportu. Jak widać, słusznie.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

zajebisty;]

Tess jest aż taka potworna? Nie znałam jej od tej strony xD Ale ta wizja senna powala...

Pozdrawia.

< beczy ze śmiechu, nie jest w stanie napisać konstruktywnego komenta >

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.