Powrót..

zielony_mis 12

Od: 29.08.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 9,

Dopisów: 28,


Opis świata:

Zielony Miś wraca..
Była druga w nocy. Siedział sam w wynajętym mieszkaniu. Kolejne miasto, kolejne wynajęte mieszkanie. Czekał na swoją dziewczynę. Godzinę temu poszła do swojego pierwszego klienta. Postanowiła zostać dziwką. Nawiasem mówiąc, sam jej to zaproponował. Zgodziła się od razu, bez najmniejszego wahania. Zaproponował jej miesiąc czasu, żeby dobrze zastanowiła się nad swoją decyzją, w końcu to decyzja, można powiedzieć ..życiowa. Po trzech dniach, dostał propozycję od największego alfonsa w mieście, który chciał ją kupić za tysiąc złotych .Zgodziła się bez najmniejszych wątpliwości. Sama do niego pobiegła, zaczęli się spotykać codziennie. Po trzech dniach zorientował się, że alfons, stary kryminalista, inteligentny manipulator, będzie ją krzywdził. Postanowił się wycofać. Martwił się o nią, chciał ją chronić. Powstał problem, gdyż ani ona nie chciała, ani on nie chciał. Wyrywając jej telefon, doszło do szarpaniny. Upadła na ścianę, podbiła sobie oko. On wycofał się z konfrontacji. Wiedział, że Miś jest ustawiony w całej Polsce. Był psychofarmakologiem, cenionym ekspertem od dopalaczy. Od czasu, kiedy „prawdziwe” narkotyki zniknęły z rynku, ludzie w takim stopniu zorientowani w temacie, byli doceniani w całym kraju. A Miś był naprawdę dobry. W końcu miał rozgrzebany doktorat z psychofarmakologii, napisał nawet kilka artykułów dla farmaceutów, czy lekarzy..Czy poszedł złą drogą..? Może tak.. ale w końcu sam był od piętnastu lat naćpany. Dzień w dzień. Nawet, gdy to pisał ledwo siedział nad klawiaturą laptopa. Ryzykował życiem wielu ludzi dla przyjemności. Tak jak dla przyjemności został alfonsem. Była trzecia w nocy. Czekał na nią, bo się martwił..Tak jak o wszystkie swoje dziwki.. Miał do nich cholerny sentyment..Swoje mieszkanie w innym mieście wynajmował innej prostytutce.. Przez jakiś czas żył z inną..Zamknęli ją za napady i wyłudzenia. Ładna i mądra dziewczyna, Tęsknił za swoją Aną. Codziennie zmuszał się do napisania listu do aresztu. Jak na razie bezskutecznie..
PS. Proszę o nie dopisywanie się. To jest autobiografia..