Przeprowadźmy eksperyment...  zobacz opis świata »

Dopis 2: Profesor zaprosił wszystkich do sali...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***



Profesor zaprosił wszystkich do sali, która przypominała klasę. Posadził wszystkich w jednym rzędzie, wzdłuż okna i stanął na środku.

- Witam wszystkich zgromadzonych! Eksperyment czas zacząć! Jeżeli chce ktoś wyjść, to proszę... - Miśka sporzała na Irka i uśmiechnęła się. Oni nie wyjdą. - Będą państwo brali udział w eksperymencie. Kiedy wyczytam wasze nazwiska proszę ustawić się po mojej lewej stronie. Resztę wyjaśnię później.

Mężczyzna wyciągnął z teczki białą kartkę. Była idealnie wyprostowana, świeża i taka delikatna w rękach profesora. Poprawił kciukiem okulary i uśmiechnął się do siebie.

- Proszę, żeby po lewej stronie stanęli... - każdemu nazwisku towarzyszył szmer odsuwanego krzesła i ciche kroki. Irek i Anna znaleźli się w tej samej grupie. Chłopak stał niezdecydowany co robić, trzymając ręce w kieszeniach i kołysząc się na piętach. Anna z kolei patrzyła z zainteresowaniem na koleżanki i kolegów, zaczęła się przedstawiać i tłumaczyć, że jej mąż to siedzi tam i jest super.

- Teraz grupa, która stoi obok mnie pójdzie za mną. Zapraszam - mężczyzna ruszył raźno przed siebie niedbale rzucając kartkę na blat biurka.



***



Irek miał mieszane uczucia idąc ciemnym korytarzem. Był wysoki i silny, teoretycznie powienien czuć się bezpiecznie. Jednak miał uczucie, że coś się stanie. Zacisnął pięści i zaczął myśleć o pieniądzach. Z natury był ostrożny i dwa razy zastanowił się nad każdym przedsięwzięciem. Ta Miśka... Oczarowała go i dlatego tak szybko się zgodził na jej pomysł. Ciekawe co będzie dalej?



***



Skręcili w mały korytarz, a Anna uświadomiła sobie, że szykuje się coś niezwykłego. Potwierdził się to keidy weszli do wielkiej, białej sali. Po lewej i prawej stronie były prysznice, na środku ławka, na której w workach leżały ubrania.

- Od teraz jesteście więźniami. Przez dwa tygodnie będziecie mieli tylko numer, nie będziecie mieć imion.

Rozległy się szmery wśród ludzi. "Jak w Oświęcimiu" - pomyślał Irek ściągając koszulę. Podpisał umowę, gdzie zobowiązał się do wykonania poleceń.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

* {Profesor zaprosił WSZYSTKICH do sali, która przypominała klasę. Posadził WSZYSTKICH w jednym rzędzie, wzdłuż okna i stanął na środku.} - powtórzenie
* wzdłuż okna[,] i stanął
* wasze nazwiska[,]
* [/k][K]ażdemu nazwisku
* stał[,] niezdecydowany[,]
* obok mnie[,]
* Zapraszam[.] - [/m][M]ężczyzna
* przed siebie[,]
* mieszane uczucia[,]
* powi[/e]nien czuć się
* Ciekawe[,] co
* Potwierdził[o] się to[,] k[i]e[/i]dy
* Irek[,] ściągając


po co komu przecinki? :P


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.