Między piętrami  zobacz opis świata »

Dopis 1:Prolog Wszystko zaczęło się zwyczajnie...

 

Perfekcyjna 59

Od: 04.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 328,


Prolog



Wszystko zaczęło się zwyczajnie. Był deszczowy dzień, ludzi kryli się pod parasolami. Kałuże na ulicach robiły się coraz większe. Wszyscy mieli ponure twarze, oczy zgaszone. Panowała senna atmosfera, szare niebo pokrywały ciemne chmury, wyglądające jak kłęby dymu. Nikt nie potrafiłby cieszyć się taką pogodą. Kto by przypuszczał, że w tak beznadziejny, mokry wtorek może komuś przytrafić się coś takiego...



Godz. 12:04



Wracałam z supermarketu. Mama uparła się piec szarlotkę, a oczywiście żadnych potrzebnych składników w domu nie było. Niosłam dość ciężką reklamówkę, więc chciałam być z powrotem jak najszybciej. Nie miałam parasolki ani kaptura, więc cała zmokłam. Moje loki zamieniły się w zwisające smętnie i ociekające wodą strąki. Wreszcie dotarłam do bloku. Mieszkałam w wieżowcu na dziesiątym piętrze. Wiadomo, czeka mnie zawsze długa droga... Owszem, są tutaj windy. Ale od dawna mam do nich dziwne uprzedzenie. Jechałam może z dwa razy i jakoś nie czułam się zbyt dobrze. A wędrówka schodami pozwala spalić kalorie, uzyskać czas na rozmyślania i wiele innych. Niestety, akurat w tym dniu rozpoczęli remonty i można było poruszać się tylko i wyłącznie windą. Wsiadłam do kabiny z niechęcią. Już miałam nacisnąć guzik ,,10”., kiedy drzwi się otworzyły. Wszedł jakiś chłopak. Nigdy wcześniej go nie widziałam, więc na pewno tu nie mieszkał. Był wyższy ode mnie o głowę, miał nieco przydługie blond włosy. Oczy... Nie mogłam dojrzeć ich koloru, ponieważ przysłaniała je równo obcięta grzywka. Pomyślałabym, że to jakiś laluś, ale było w nim coś takiego... Dosłownie zamarłam. Nacisnął guzik ,,8”. Chciałam się odezwać, ale miałam w gardle wielką gulę.. Czułam, że drżę. Trzecie piętro, czwarte piętro, piąte, szóste, siódme i... Zarzuciło mną. Wpadłam z hukiem na drzwi kabiny. Serce zaczęło mi bić niemiłosiernie szybko. Stanęliśmy. Winda się zacięła.



Godz. 12:13



- No to pięknie – westchnąłem. - Często tu się tak dzieje?

Dziewczyna spojrzała na mnie ze strachem. Miała piwne oczy, które były teraz szeroko otwarte.

- Nie wiem – wykrztusiła po chwili. - Zazwyczaj idę schodami.

Wziąłem głęboki wdech. Może zaraz ruszy. Musiałem prędko znaleźć się w mieszkaniu babci. Stałem oparty o ścianę. Dziewczyna ciężko oddychała, a jej twarz była biała jak kreda. Miałem nadzieję, że nie ma klaustrofobii i, że mi tu nie zemdleje.

- Jestem Sebastian – powiedziałem, wyciągając rękę. Chciałem ją czymś zająć, bo wyglądała naprawdę nieciekawie.

- Marta – przełknęła ślinę, przełożyła torbę do lewej ręki i uścisnęła moją dłoń. Uśmiechnęła się słabo.

- Może włączymy alarm? - zaproponowałem. Pierwsza, logiczna myśl jaka przyszła mi do głowy.

- Spróbuję – rzekła i nacisnęła guzik z wygrawerowanym dzwonkiem. - Świetnie, zepsuty!

Poklepała kieszenie dżinsów.

- Komórki też nie mam – jęknęła. - A ty?

- Rozładowaną – schowałem twarz w dłonie. - Boże, nie zdążę!

- Gdzie? - spytała z zaciekawieniem, a jej policzki poczerwieniały. Ładna nawet, przemknęło mi przez myśl.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 7

Przypomina mi bardzo taki film młodziezowy - 100 dziewczyn ^^


To jakiś kiepski film? ;d

Łip, ciekawa jestem jak to się rozwinie. Jak na razie jest intrygująco...


Bardzo mi się podoba Perf. I te dane personalne... ^^ Ajś, pięknie piszesz. Ja to swoje opowiadanie usunę chyba, chociaż napisałem już dużo w zeszycie. Moje opo to masakra!


A Ty jak zawsze pięknie piszesz. Wiem, że się powtarzam, ale... No dziękuję, za to, że piszesz dzięki inspiracjom jakie przynosi Ci życie. Mam nadzieję, że może i mnie tam wprowadzisz, jako takiego 'anioła stróża' Marty.


Ja i anioł :D


Właśnie - Ty i anioł ;d

A te dane personalne...

To są marzenia niestety, a nie doświadczenie xd

Dziękuję Ci bardzo za plusy, nie wiem czy dam radę Cię tam wprowadzić, bo wszystko się będzie działo cały czas w tej windzie ;>

Bardzo interesujący pomysł, od razu przykuwa uwagę ;) Do tego lekko piszesz, więc dobrze się czyta (choć powiem, że w wersję kobiecą ja jakoś lepiej odebrałam, mimo że męskiej nie ma co zarzucić, no prawie)


 


I tutaj to prawie:


"- Rozładowaną – schowałem twarz w dłonie. - Boże, nie zdążę!" - To nie pasuje do jego wcześniejszej nonszalancji. I ogólnie jest takie średnie jak na faceta :D


 


Ale opowiadanie zasługuje na wyróżnienie, naprawdę ciekawa koncepcja i już zabieram się za kolejne dopisy, bo ciekawa jestem do czego zmierzasz ^^


Ciekawe i intrygujące. Szkoda że tak mało tekstu na razie, ale mam nadzieję, że zczasem coś dopiszesz jeszcze.


Czyta się z lekkością i bez większych zgrzytów. Spójne, nawet mimo tego, że masz zamysł pisać z perspektywy każdej z osób osobno. Kilka powtórek się wkradło, ale to takie drobiazgi. Przeczytaj sama parę razy, a wyłapiesz.


Ogólnie, ciekawy pomysł.Podoba mi się i liczę na więcej! Będzie punkt na zachętę jak go  tylko uzbieram:D


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.