Kopciuszek   zobacz opis świata »

Dopis 1:Promienie złotego słońca bardzo...

 
Promienie złotego słońca bardzo irytowały Kopciuszka. Dziewczyna właśnie skończyła grać ostatni mecz i była wykończona. Niemiłosierny upał malował krople potu na jej zmęczonym ciele.

- Chodź z nami Kopciuszku napić się piwa - rzekł jeden z jej kolegów, o pseudonimie Chudy. Jak to chłopcy mieli w zwyczaju, wymyślali dla swoich "kumpli" przezwiska bardziej lub mniej mądre. Do Ester przylgnął pseudonim "Kopciuszek", które miało podkreślać jej uległość w stosunku do macochy i sióstr. Ester początkowo bardzo go nie lubiła, lecz z czasem przyzwyczaiła się.

- Sorki, ale nie dzisiaj - odrzekła - Muszę naprawić telewizor.

Jej koledzy wybuchli śmiechem, co wcale jej nie zdziwiło.

- Nawet nie wiecie, jakie to jest fajne - broniła się Kopciuszek - Tam jest mnóstwo kabli, które muszę do siebie podłączyć. A zarazem zajęcie to jest takie niebezpieczne... Przecież zawsze mogę coś poplątać i wtedy nastąpi spięcie elektryczne. Poziom adrenaliny podnosi się na maksa.

Kopciuszek rozmarzyła się. Zawsze marzyła o tym, żeby dostać się do technikum elektrycznego. Niestety jej ojciec, który jeszcze wtedy żył, stwierdził, że jest zbyt mądra i wysłał ją do jednego z najlepszych liceów. W szkole podstawowej i gimnazjum Ester miała bardzo dobre oceny. W liceum stopnie Kopciuszka uległy nagłemu pogorszeniu się, gdyż dziewczyna nie lubiła się uczyć. Bez problemów przechodziła z klasy do klasy tylko dzięki inteligencji.

Ester ubolewała nad śmiercią ojca. Bardzo go kochała i musiała przyznać, że za jego życia wszystko wyglądało inaczej. Czuła się kochana i podziwniana. Miała przy sobie kogoś bliskiego, komu zawsze mogła się zwierzyć. Jej zafascywnowanie elektrycznością było postrzegane przez rodzinę jako hobby. Po jego śmierci jednak wszystko się zmieniło. Macocha nie traktowała jej jak pasierbicę, lecz jak darmowego hydraulika i elektryka. Pomimo, iż praca sprawiała Kopciuszkowi przyjemność, Ester musiała przyznać, że takie traktowanie sprawiało jej ból. Tęskniła za ciepłem i miłością, którą kiedyś okazywał jej ojciec...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Podoba mi się opis świata. Wszysto dokładnie. Moim zdaniem naprawa pralki to nie jest ciężka robota...

Plus za dokładny opis tego czego wymagasz. :}

+ Świetny opis. + Fajny pomysł + Podoba mi się + na to, abyś to dalej ciągnęła na zachętę ;)

Dziękuję;] Obiecuję, że dziś coś dopiszę;]

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.