Przed Eilą stał Serafin. Mężczyzna uśmiechał się delikatnie, kącikiem ust.
- Chodź, pokażę ci, czym jesteśmy. Zobaczysz jak marną istotą dotąd byłaś- wyciągnął do niej rękę.
Eila zawahała się. W jej świadomości nadal obecny był lęk, ale jednocześnie czuła, że ten człowiek może pokazać jej rzeczy, o których dotąd tylko śniła i wyjaśnić kim jest obecnie. Uścisnęła podaną dłoń i natychmiast poczuła się tak jakby weszła na dawno zagubioną ścieżkę. Wszystko zdało jej się proste i jasne, bo wszak on jest po jej stronie.
- Teraz, moje dziecko, poznasz świat na nowo.
- Chodź, pokażę ci, czym jesteśmy. Zobaczysz jak marną istotą dotąd byłaś- wyciągnął do niej rękę.
Eila zawahała się. W jej świadomości nadal obecny był lęk, ale jednocześnie czuła, że ten człowiek może pokazać jej rzeczy, o których dotąd tylko śniła i wyjaśnić kim jest obecnie. Uścisnęła podaną dłoń i natychmiast poczuła się tak jakby weszła na dawno zagubioną ścieżkę. Wszystko zdało jej się proste i jasne, bo wszak on jest po jej stronie.
- Teraz, moje dziecko, poznasz świat na nowo.


