Krótka historia  zobacz opis świata »

Dopis 14:Przedłużacz . Klientka numer jeden ...

« poprzedni dopis
 

sol 10

Od: 26.04.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 32,


Przedłużacz.





Klientka numer jeden



- Dzień dobry, chciałabym kupić taki długi kabel z takimi wtyczkami na końcu – blondynka poprawiła czarną torebkę i uśmiechnęła się do Adama. Chłopak pomyślał, że blondynki to nie tylko różowy i tona tapety. Ta miała na sobie czarną sukienkę i buty na płaskim obcasie. Wyglądała na inteligentną, ale posiadała tylko mądrość życiową mówiącą „ blondynki mają lepiej”.

- Chodzi pani o przedłużacz? – zapytał uprzejmie.

- Tak, tak. Jest różowy? Wie pan… dzisiaj idę na imprezę. I potrzebna muzyka. Taki grill na działkach, wiadomo, że będzie fajnie. – Zaśmiała się perliście.

- Ile metrów?

- Działka ma około stu arów? Tak to się mówi? Albo hektarów – wzruszyła ramionami.

- Ile metrów przedłużacza potrzeba – Adam uśmiechnął się szeroko i zdławił irytację.



Klient numer dwa



- Czy ten przedłużacz jest wodoszczelny? Jaki jest długi? Ile można z niego korzystać? – wysoki mężczyzna ubrany na sportowo patrzył na Adama. Chłopak udzielał odpowiedzi precyzyjnie i w miarę posiadanej wiedzy.

- Aha. Tak, tak – mężczyzna pokiwał głową i zaczął zadawać znów pytania. O kolor, o firmę, o cenę, o rodzaje wtyczek. Adam nie lubił takich klientów. Denerwowali go i zabierali czas, który tak bardzo był mu potrzebny.

- Dziękuję za informacje, ale nie potrzebuję w sumie przedłużacza już – mruknął upierdliwy klient i wyszedł.



Klient numer trzy



- Dzień dobry! – starsza babcia weszła do sklepu i uśmiechnęła się szeroko pokazując zęby, a raczej jeden – dumną jedynkę, która błyszczała w świetle dnia.

- Dzień dobry.

- Proszę głośniej, bo nie słyszę. Ja tutaj przyszłam, bo moja wnuczka potrzebuje dłużacza – uśmiechnęła się ponownie, a siatka zmarszczek napięła się na jej twarzy.

- Przedłużacza?

- Nie, nie… DŁU-ŻACZ! – staruszka krzyknęła.

W końcu wyszła zdenerwowana, bo Adam nie potrafił jej przekonać, że potrzebuje długiego kabla.



Klient numer cztery

Klient numer pięć

Klient numer sześć





Adam miał dosyć. Pytań, problemów i zawracania głowy. Wziął znienawidzony przez siebie, a uwielbiany przez kupujący przedłużacz i zarzucił go na belce. Stanął na krześle i założył sobie pętlę na głowę.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 13

Złotusty kłamca

Chłopak musiał dłuuuuuuuuugo w tym sklepie pracować.
Swoją drogą, ja bym chyba szybciej kogoś tym przedłużaczem załatwiła;> Albo rzuciła te robotę:D

Bez urazy, ale mam wrażenie, że spodobało ci się pisanie "na jedno kopyto". Kilku bohaterów opisujących jedno zdarzenie, oceniających jedno zdarzenie. Czasem to dobry pomysł, ale nie do wszystkiego. Te opowiadanie do dobrych nie należy moim zdaniem. Ukazałaś płytkie skrajności i to nie za ciekawie. Zakończenie też zbyt jaskrawe jak do tak mało wyrazistego problemu. Przyznaję pierwszy minus z prośbą - nie powielaj schematu, zwłaszcza tam gdzie nie masz naprawdę ciekawego pomysłu.

H2 a wiesz co to jest STYL PISANIA? Sol przynajmniej go ma, u Ciebie za to go nie zauważyłam ;]

A i mam wrażenie, ze bardzo nie łdnie odgrywasz się za to, że Twój jakże banalny i nieregulaminowy wpis nie przeszedł... Bardzo nie ładnie i bardzo nie fair...

Jeśli twoim zdaniem to odgrywanie, to już twój problem, bo ja nawet o tym nie pomyślałam.

Cóż mnie się podoba i uważam, że nie jest schematyczne.

Na dodatek jakbym chciała się za tamten tekst odgrywać to nie na Sol. Nie mam tendencji chwalić wszystkiego co ktokolwiek napisze. Jeśli uważam, że tekst nie jest dobry to powiem to i wyjaśnię dlaczego, tak zrobiłam to i tym razem. Za to widzę, że każde moje zachowanie na portalu będziesz teraz uważać za odgrywanie się. Jeśli uważasz, że aż tak jest mi przykro z powodu tamtego tekstu to się mylisz, ale to twój problem. Wprowadzasz tylko niepotrzebnie negatywne emocje. Jaki masz w tym cel, nie wiem.

Wyciągam czyste wnioski z Twojego zachowania. To po pierwsze. Po drugie to nie ja daje negatywne oceny i nie jadę kogoś za coś co na prawdę jest dobre. Moim zdaniem, stawianie minusów to jest właśnie wprowadzanie negatywnych emocji. Jak widać w moich statystykach ja ich nie wstawiałam w ogóle ;]

Jeśli uważam coś nie jest dobre mam prawo dać minusa, a ten tekst za niedobry uważam. Bezkrytyczne dostawanie plusów nie wychodzi na zdrowie zwłaszcza piszącemu... ze swoimi plusami i minusami rób co chcesz. Mnie Twoja statystyka nie interesuje, a wprost uważam, że sprytnie się zabezpieczasz by nie dostawać minusów. Bo "skoro ja nie daje minusów, to może i mi nie dadzą" tak też można podchodzić do sprawy jeśli liczą się dla kogoś tylko znaczki przy nicku, a nie to co rzeczywiście czytelnik myśli o danym tekście. Nie dałam go ze złości czy z zawiści za usunięcie mojego tekstu, dałam go to tak myślę o tym tekście. Na dodatek nie wiem czemu ty bronisz tekstu Sol... pokazujesz jaka to ja jestem "Be" a ty "Cacy"?

Ha! Pierwszy minus... No to idę po przedłużacz... :P

Widzę, że się niezła dyskusja wywiązała. Może, jako właścicielka opowiadania, też się wypowiem.

Sam wpis nie jest zły, ale Sol, miałaś już lepsze i udowodniłaś to nawet w tym opo - patrz np. "Aksamit". Nie nadużywaj tego "sposobu" pisania. Spojrzenie z kilku perspektyw jest fajne, ale nie zawsze się sprawdza. Nie wspominając, że po jakimś czasie robi się po prostu nudne. Tu przychylę się do zdania H2.
Minusów nie lubię, ale są, więc każdy używa tego narzędzia jak ma na to ochotę. Przychylam się do zdania Krusz, że wprowadzają "negatywne emocje".
W każdym razie, uważam, że i na plusy i na minusy, trzeba zasłużyć. Nawet bardziej "zasłużyć" trzeba na minus, bo ocena negatywna powinna być bardziej uzasadniona. Skoro podcinać komuś skrzydła, to już "za coś".
Tutaj, nie zauważyłam nic takiego, za co Sol powinna dostać minus, ale... to moje subiektywne zdanie.
Tyle.
Pozdrawiam Lu

Mnie się pomysł i konwencja podoba, po prostu mi odpowiada, a Ty widać, że dobrze się w tym czujesz, przez co dobrze się takie wpisy czyta :)
Mimo to myślę, że ten wpis jest taki nieciekawy. Ci ludzie, którzy niby mają mieć różne osobowości, nie są przekonujący w swoich rolach, a sprzedawca, który zamierza się powiesić, bo miał kilku upierdliwych klientów ma coś ostro z głową ;p
Dopis jest dobry, ale nieprzekonujący w przekazie.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.