Nie płacz...  zobacz opis świata »

Dopis 7:Przemknęła cichcem do swojego pokoju...

« poprzedni dopis
 

Perfekcyjna 59

Od: 04.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 328,


Przemknęła cichcem do swojego pokoju. Zamknęła się na klucz i usiadła przy komputerze. Wpisała w wyszukiwarce ,Bale Maskowe w Nowym Jorku'. Strona długo się ładowała, więc Carrie ze zniecierpliwieniem zaczęła stukać palcami w biurko.

-Wreszcie - mruknęła i wbiła wzrok w ekran. Wyświetliło się mnóstwo propozycji.

,,Bal maskowy na Rose Avenue 34, 29 kwietnia, godz. 16:30. Koszt : 20 dolarów"

Westchnęła. Musiała wydać swoje kieszonkowe. Ale co innego miała zrobić? Przecież nie pokaże się tak na ulicy bez ... pretekstu.

Tylko jak się wymknąć?, myślała gorączkowo. Rodzice i siostra byli w domu, nie mogli jej zobaczyć w takim stanie. Myślała, myślała i...

-Och! - Tylko tyle udało jej się wykrztusić. Unosiła się w powietrzu, trzepocąc zwiewnie skrzydłami. Nie wahając się, wyfrunęła przez okno. Lecąc nad domkami, czuła się taka lekka, taka spokojna, taka... szczęśliwa!

Wkrótce znalazła się na Rose Avenue. Szybko, w dyskretnym, zacienionym miejscu wylądowała. Wielki, biały budynek ozdobiony był balonami, girlandami i innymi kolorowymi dodatkami. Carrie wzięła głęboki wdech i wtopiła się w tłum przebranych ludzi. Zaczepiła ją jakaś dziewczyna w mniej więcej jej wieku. Przypominała jakąś rusałkę.

-Ale masz świetny strój! - pisnęła - Te skrzydła i czułki wyglądają jak prawdziwe! A te włosy...Mogę przymierzyć?

-NIE!!! - wrzasnęła z przerażeniem Carrie, machinalnie łapiąc się za głowę.

Wszyscy zwrócili oczy ku niej. Rusałka zmieszana, wyjąkała:

-Nie chciałam...Znaczy...Ja...Nie miałam na myśli nic...

-Nie ma sprawy - powiedziała szybko Carrie z wymuszonym uśmiechem - Po prostu nie chcę sobie zepsuć przebrania.

Rusałka niepewnie odwzajemniła uśmiech i odeszła.

Carrie wręczyła mężczyźnie stojącym w przejściu 20 dolarów i chciała przejść dalej, lecz zatrzymał ją silną ręką, która boleśnie wpiła jej się w ramię.

-Auć! O co chodzi? - spytała zirytowana.

-Pieniądze - odparł i wyciągnął rękę.

-Przecież dałam - prychnęła.

-20 dolarów - zaśmiał się nieprzyjemnie - A masz dać 200.

Carrie wytrzeszczyła oczy.

-Ale na stronie...

-Musiałaś coś źle przeczytać - powiedział lodowatym tonem i z pogardą wcisnął jej banknot w dłoń - To impreza dla ludzi z wyższej półki.

Carrie zagryzła wargę i czerwona na twarzy wycofała się.

-Moi rodzice srają kasą, a ja dostaję 20 dolarów kieszonkowego - mruknęła pod nosem.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Moi rodzice srają kasą, a córka dostaje... Nie lepiej, gdyby zamiast córka było, np. po prostu ja?


lepiej, lepiej, sama się nad tym zastanawiałam ; )


dwie palaczki...buahaha xD


* Przemknęła [się] cich[/cem][o]
* Zamknęła [/się][drzwi] na klucz
* [/,]["]Bale Maskowe
* Jorku[/']["]
* Koszt[/ ]:
* dolarów[.]"
* ["]Tylko jak
* wymknąć?["][/,] [-]
* [/T][t]ylko tyle
* uśmiechem[.] - Po prostu
* w przejściu [/20][dwadzieścia]
* chciała [/przej][i]ść
* spytała[,] zirytowana
* [/20][Dwadzieścia] dolarów - zaśmiał
* masz dać [/200][dwieście]
* w dłoń[.]
* i[,] czerwona na twarzy[,]
* dostaję [/20][dwadzieścia] dolarów


Pamiętaj, żeby liczby pisać słownie, JEŻELI znajdują się w treści tekstu bądź dialogu. "20 dolarów" napisałaś przy tym, jak bohaterka czytała to na stronie internetowej. To jest akurat wyjątek. W rzeczywistości na plakatach, w gazetach czy innych miejscach widzimy liczby zapisane cyframi, nie słownie. Ale w literaturze jest to bardziej estetyczne, jeżeli zastosujesz taki zabieg. Ale właśnie wyjątkiem jest, jeżeli w tekście przytaczasz słowa z jakiejś strony WWW bądź plakatu, itp.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.