Tchnienie grozy...  zobacz opis świata »

Dopis 4:Przeszłość...

« poprzedni dopis
 
Przeszłość przyszłości

Wyszedłem ze szkoły. Skierowałem się wprost do domu. Nagle zaczął mnie gonić pies. Dotarłem do nie znanej mi dzielnicy, furtka była zamknięta, więc skoczyłem przez okno. Pies przestał mnie gonić. Spytałem się przechodnia jak dojść na ulicę Sławomira. Odpowiedział, że wystarczy pójść pod tą górę. Poszedłem w tamtym kierunku. Ku mojemu zaskoczeniu znalazłem się z powrotem w nie znanej mi dzielnicy. Dokładnie w tym miejscu, w którym się znalazłem po przeskoczeniu okna. Leżałem na trawie. Pochyliła się nade mną jakaś dziewczyna. Powiedziałem jej, że przypomina mi kogoś. Odparła, że nazywa się Joanna. Podniosłem się i nagle znaleźliśmy się na jezdni, na moście. O nic nie pytając Joanna pokazała mi drogę, w którą mam iść by dotrzeć do domu. Krzyknęła żebym uważał bo jest tam duży ruch. Gdy tylko ruszyłem przez most znalazłem się na innej ulicy. Stali tam trzej panowie i próbowali przedostać się do domu.

-Jak to możliwe, że żaden klucz nie pasuje- dziwił się jeden z nich. Drugi w tym czasie próbował siłą otworzyć furtkę. Trzeci skorzystał z domofonu. Drzwi się otworzyły. Wszedłem razem z nimi. Szedłem po obszernym podwórku. Usłyszałem plącz małego dziecka. Poszedłem w tamtą stronę i ujrzałem niemowlę mające zęby jak u wampira. Dziecko zaczęło mnie gonić, więc wszedłem do pobliskiej kamienicy. Wspinałem się po piętrach i wspinałem. Nagle ze schodów zaczęła schodzić Joanna niosąc miskę wody.

-Proszę Madame- przepuściłem ją.

Wróciła bardzo szybko.

-Co ty tu robisz?-spytała

Odparłem, że zabłądziłem. Wtedy Joanna wpuściła mnie do środka do mieszkania. Na drzwiach widniał numer 58.

- To przyszło do ciebie

Podała mi zeszyt cały zapisany.

- twoja żona to wysłała

Podała mi paczuszkę, w której zeszyt wcześniej się znajdował i wskazała moje nazwisko.

- Ale ja nie mam żony- odparłem.

Zaproponowałem żebyśmy razem przeczytali. Zaczęliśmy czytać. Długi list obejmujący 60 kartek był rzeczywiście skierowany do mnie, ale mnie z przyszłości. Dziwiliśmy się bo przecież przyszłość wyobrażaliśmy sobie inaczej: wszystko skomputeryzowane, Kto by w tych czasach pisał ręcznie.. Postanowiliśmy to sprawdzić lecz jakim sposobem? Joanna wpadła na pomysł, że to może list z przeszłości, a nie przyszłości. Zaczęliśmy szukać starych ksiąg opisujących dzieje moich przodków. Mniej więcej w połowie dwutysięczno stronowej księdze zobaczyliśmy siebie. Ja i Joanna. Zdjęcie było podpisane Michał K i Joanna K z domu Ż. Wszystko pasowało do nas.

-A więc list był ode mnie do Ciebie, przeszło 300lat temu- rzekła Joanna.

-Jakim cudem jest w tak dobrym stanie?- odparłem.

Postanowiliśmy dać list do badań naukowych. Jednak gdy profesor sięgnął po nasz zeszyt, był on pusty, nie zapisany. Profesor wyrzucił nas za drzwi uważając, że żarty sobie z niego robimy. To co zapamiętałem z listu podyktowałem Joannie by zapisała. I wtedy zaświtała nam myśl, że być może ja przeszły co ileś lat z Joanną przeszłą robimy to samo. Odnajdujemy list. Czytamy go. Jego zawartość znika. I ja każę jej zapisać to co zapamiętałem. Jednak jak wytłumaczyć fakt, że zapis znika? Joanna wysnuła hipotezę, że ja przyszły, który odnajdę ten list zapisze go długopisem o specjalnym atramencie. Po paru latach zapomnieliśmy o liście. I o całej sprawie. List spoczywał w starym kufrze, a ja i Joanna wzięliśmy ślub.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

Nie jest to w ogóle straszne, aczkolwiek tajemnicze i całkiem ciekawe. Nie wiem czy można to uznać za straszną historię, ale niech pozostanie (;


Perf, jak dla mnie to postąpiłaś trochę "zbyt grzecznie". Dopis jest nie na temat. Gdy mój był zły w jednym z Twoich opowiadań, od razu go usunęłaś.


*"Dotarłem do nie znanej mi dzielnicy, furtka była zamknięta, więc skoczyłem przez okno". - Jakoś dziwnie to brzmi (?)


*nie[/ ]znanej


*"Spytałem się(...)dojść na ulicę Sławomira" - byłeś w domu i w nim był ten przechodzeń? Ja tak to rozumiem.


*"...wystarczy pójść pod tą górę" - jaką górę?


*O nic nie pytając Joanna pokazała mi drogę, [/w] którą mam iść[,] by dotrzeć do domu.


*Krzyknęła[,] żebym uważał[,] bo jest tam duży ruch.


*p[/l][ł][/ą][a]cz


*niemowlę[,] mające zęby


*Wspinałem się po piętrach i wspinałem.- dziwnie brzmi


*Joanna[,] niosąc


*Proszę [/M][m]adame[ ]- przepuściłem ją. - Powinno być np. - uprzejmie powiedziałem do niej, jednocześnie ustępując miejsca, by mogła swobodnie przejść:D


*[ ]Co ty tu robisz?[ ]-[ ]spytała[.]


*Odparłem, że zabłądziłem - Skoro zacząłeś pisać dialog, to powinieneś raczej napisać - Zabłądziłem odparłem


*do środka, do mieszkania.


*- To przyszło do ciebie[.] - mogłeś tu po myślniku dodać "powiedziała, wręczając mi zeszyt, który był cały zapisany". Wtedy nie musiałoby być tego: "Podała mi zeszyt cały zapisany". Ale to Twój wybór.


*- [/t][T]woja żona to wysłała[.] - mogłeś napisać tu po myślniku tak: "- dodała po chwili wręczając mi paczuszkę po zeszycie i wskazała moje nazwisko."


*Zaproponowałem[,] żebyśmy razem przeczytali [te zapiski].


*Zaproponowałem żebyśmy razem PRZECZYTALI. Zaczęliśmy CZYTAĆ.


*"Długi list (...) z przyszłości." - ale co długi list? Możesz na początku dodać: Był to długi list...


*Dziwiliśmy się - lepiej będzie:"Zdziwiliśmy się..."


*skomputeryzowane, [więc] [/K][k]to by w tych


*sprawdzić[,] lecz


*dwutysięcznostronowej - dwutysięczno-stronnicowej


*w połowie dwutysięcznostronowej księdze zobaczyliśmy siebie. Ja i Joanna. Zdjęcie było podpisane Michał K i Joanna K z domu Ż. - Jak mogłeś w starej księdze zobaczyć swoje zdjęcie, skoro list był sprzed 300 lat, a wtedy nie było aparatów.? No dobrze, ale to tylko sen, więc to możliwe:D *Michał K. *Joanna K.


*-[ ]A więc list był ode mnie[,][ ][sprzed] przeszło 300[ ]lat


*-[ ]Jakim cudem jest w tak dobrym stanie?[ ]- [/odparłem][zapytałem]


*naukowych[/.][,] [/J][j]ednak profesor


*nie[/ ]zapisany - w tym przypadku będzie zapis łączny


*podyktowałem Joannie[,] by zapisała


*Odnajdujemy list. Czytamy go. Jego zawartość znika. I ja każę jej zapisać to co zapamiętałem. - Odnajdujemy list[/.][,] [/C][c]zytamy go[/.][,] [/J][j]ego zawartość znika [/I][i] ja każę jej zapisać to[,] co zapamiętałem.


*o liście[/.] [/I][i] o całej sprawie


 


 


 


Nie zdołałem wypisać wszystkich błędów, niestety:( A jak poprawisz będzie dobrze, jednak to z tego co wiem miały być straszne historie, a nie jakieś sny, bo podejrzewam, że to sen:)


* ["]Przeszłość przyszłości["][Enter]
* nie[/ ]znanej mi
* przechodnia[,] jak
* pod t[ę] górę.
* zaskoczeniu[,] znalazłem
* nie[/ ]znanej mi
* pytając[,] Joanna
* [/w] którą mam iść[,] by
* Krzyknęła[,] żebym
* uważał[,] bo
* most[,] znalazłem
* -[ ]Jak to
* pasuje[? ]- dziwił
* p[ła]cz małego
* niemowlę[, które miało] zęby
* Joanna[,] niosąc
* -[ ]Proszę[,] Madame[ ]- przepuściłem
* -[ ]Co tu
* robisz?[ ]-[ ]spytała[.]
* środka[,] do
* numer [pięćdziesiąt osiem].
* do ciebie[.]
* zeszyt[,] cały
* - [T]woja żona
* wysłała[.]
* znajdował[,] i
* żony[ ]- odparłem.
* Zaproponowałem[,] żebyśmy
* {Zaproponowałem żebyśmy razem PRZECZYTALI. Zaczęliśmy CZYTAĆ.} - powtórzenie
* list[,] obejmujący
* [sześćdziesiąt] kartek[,]
* się[,] bo
* skomputeryzowne[.] Kto
* ręcznie[?]
* sprawdzić[,] lecz
* {Postanowiliśmy to sprawdzić lecz jakim sposobem?} - bez sensu. Jeśli nie wiedzą, jak coś sprawdzić, to nie mogą tego postanowić. Rozumiesz, o co chodzi? Nie mogą podjąć decyzji, jeśli nie wiedzą, jak wykonać podjęte zdanie, coś w tym stylu.
* ksiąg[,] opisujących
* dwutysięczno[/ ]stronowej
* podpisane[:] Michał K[.] i Joanna K[.,] z domu
* -[ ]A więc
* do [c]iebie, przeszło
* [trzysta ]lat temu[ ]- rzekła
* -[ ]Jakim cudem
* stanie?[ ]- odparłem.
* nie[/ ]zapisany.
* drzwi[,] uważając,
* To[,] co
* listu[,] podyktowałem
* Joannie[,] by
* to[,] co zapamiętałem.
* list[,] zapisz[ę]


Rzeczywiście, zero w tym dreszczyku, akcja jakaś za szybka, wydarzenia niepowiązane bezpośrednio ze sobą. Przeskakujesz z jednego wątku do drugiego bez jakiegoś wyjaśnienia pomiędzy nimi.


Korekta nie została dokonana przez Dopisującego. Wpis zostaje zablokowany. Proszę skontaktować się z Moderatorstwem w tej sprawie.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.