Szafirowa Krew  zobacz opis świata »

Dopis 8:Przyglądała jej się jeszcze przez chwilę...

« poprzedni dopis
 

Maya 10

Od: 03.04.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 16,


Przyglądała jej się jeszcze przez chwilę i to w taki sposób, że Earoth poczuła mrowienie na kręgosłupie. Tylko Wyrocznia umiała tak patrzeć.

- Chodź - rzekła nagle stara pani. - Przerwa - dodała do pracujących nad planami elfek. Poprowadziła Earoth w głąb korytarza, którego czarne ściany połyskiwały, jakby były pokryte tysiącami kryształków lodu, załamujących światło... choć nie docierał tu nawet najmniejszy promień światła. Była to magia Mrocznych Elfów, zawarta tak w tych ścianach, jak i w każdym innym miejscu tego Królestwa.

- Wejdź - powiedziała Wyrocznia, otwierając drzwi, których istnienia Earoth się wcześniej nawet nie domyślała, bowiem wtapiały się idealnie w połyskliwą, czarną przestrzeń korytarza. Earoth chciała rozejrzeć się po pokoju, ale coś w wzroku jej pani nie pozwoliło jej oderwać od niej spojrzenia. Stara władczyni wpatrywała się w nią teraz z taką intensywnością, jakby wypatrywała na jej twarzy jakichś niedostrzeżonych wcześniej znaków szczególnych.

- Earoth - powiedziała napiętym głosem - gdyby ktoś, ktokolwiek, zechciał mnie skrzywdzić, co zrobiłabyś?

- Zabiłabym – odpowiedziała bez namysłu, cicho dziewczyna.

- Gdyby próbował utrudnić mojej duszy powrót do mojego królestwa?

- Zabiłabym - powtórzyła Earoth.

- A gdyby ktoś z naszych sióstr i braci, któryś z Mrocznych Elfów, zwątpił w mój powrót i zapragnął innego władcy, co byś zrobiła?

- Zabiłabym go - wyszeptała dziewczyna.

- Ach... - Westchnęła Wyrocznia. - Lubisz zabijać, prawda dziecino?

- Lubię - przyznała Earoth

Wyrocznia spojrzała na nią z satysfakcją i pogłaskała ją czule po policzku, odgarniając jej czarne jak smoła włosy.

- Taka piękna - wyszeptała - taka okrutna... Miałam kolejne wizje - dodała nagle rzeczowym tonem. - Są niepokojące. Mój powrót może się skomplikować i opóźnić. Nie wiem, dlaczego wizje są niewyraźne, nie mówią mi, co ma pójść nie tak...

Earoth patrzyła na nią z niepokojem. Wyrocznia wzięła głęboki oddech.

- W tej sytuacji... Będę na czas mojej nieobecności potrzebowała zastępczyni.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Dzięki o Wielka, że dodałaś Earoth trochę z charakteru mrocznego elfa, bo bałam się, że wyjdzie z niej raczej płaczliwa, delikatna osóbka mdlejąca na widok krwi :)


A dopis świetny, wciągający, ciekawy. Mniamm. Naprawdę super. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy:)


Właśnie mówiłam, że będę nieobecna przez najbliższy tydzień zajęta pożeraniem jajek, placków i czego tam jeszcze oraz dopieszczaniem mojej rodzinki. A gdy wrócę chętnie przeczytam Wasz ciąg dalszy i dołożę swoją cegiełkę. Zaczyna mnie wkręcać ta historia;)


Pozwoliłam sobie popoprawiać wszystkie teksty ;) w tym Twoje, aby były chociaż trochę bardziej spójne i nie wydawały się tak od siebie odłączone ;) Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko ;) I oczywiście dostajesz dwa plusy ;) Na zachętę, aby nas nie porzucić i za pracę ;) Pozdrawiam! ;*


* patrzeć. [Enter] - Chodź
* stara [/p][P]ani.
* - Przerwa[/.] - [/D][d]odała[, zwracając się]
* kryształków lodu[,]
* [/C][c]hoć nie docierał
* w tych ścianach[,]
* tego [/k][K]rólestwa.
* Wyrocznia[,] otwierając
* jej [/p][P]ani nie pozwoliło
* jej twarzy jaki[ch]ś
* - Zabiłabym[/.] - [/O][o]dpowiedziała
* bez[/n] namysłu[/,]
* Mrocznych Elfów[,]
* [/W][w]estchnęła Wyrocznia.
* prawda[,] dziecino?


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.