Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 16: Przyglądała się , jak towarzysze...

« poprzedni dopis
 
***

Przyglądała się, jak towarzysze zbierają się nad dziewczyną. Ze zdziwieniem zauważyła, że istotka rozluźniła się pod wpływem wilka. A do tego, przemówiła! Wraz z jej głosem, do myśli demona wdarł się krzyk, przybierając formę wspomnień. Drzewo zatrzęsło się pod wpływem strasznych myśli, tak przerażających, nawet dla tego wiekowego dębu. Z ust kobiety wydostał się cichy syk, oczy zacisnęły się spazmatycznie.

Płonące włosy, smród gnijących ciał, dźwięk charczących w ostatnim tchnieniu żołnierzy... Wszystkie zmysły łączące się w jednym, nieznoszącym sprzeciwu krzyku, nalegającym na ucieczkę. Jedyny przyjaciel, opierający się o jej ramię, z grotem strzały wystającym między żebrami, wolno osuwający się na ziemię. Przerażenie, nagłe skurcze żołądka, przesuwanie się na klęczkach między okaleczonymi ciałami towarzyszy...

Wszystkie te obrazy przesuwały się przed jej oczami, mimo usilnych prób stłamszenia ich, odesłania w niebyt. Jednak wiedziała, że jeżeli teraz zgromadzone na dole istoty zauważą jej obecność, wszystko straci swój sens. Wtedy nie będzie już dla nie ratunku, koszmary powrócą na zawsze. I nigdy jej nie opuszczą.

Wpiła dzikie, wygłodniałe spojrzenie w mężczyznę, który drgnął pod natarczywym wzrokiem demona.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Oczywiście, ponawiam mój poprzedni komentarz: nie kontynuować tego wątku. Osoba, która może to zrobić, została już o tym poinformowana ;)

[przesuwanie] się na klęczkach między okaleczonymi ciałami towarzyszy...

Wszystkie te obrazy [przesuwały] się - powtórzenie



dla nie[j] ratunku

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.