Zły dotyk  zobacz opis świata »

Dopis 7:Przygotował tej małej pyszną jajecznicę...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Przygotował tej małej pyszną jajecznicę. Taką jak zawsze, taką jak co sobota. Czuł się zrelaksowany, podniecony i radosny. Nareszcie zrobił coś o czym marzył od zawsze - dotknął własne dziecko. Kinga weszła do kuchni. Miała na sobie dres, ale nawet wyglądała w nim zgrabnie. Paweł uśmiechnął się i pochylił, aby pocałować ją w policzek. Dziewczyna zachwiała się lekko. Przesunął usta po policzku i cofnął.

- Smacznego, moja królweno - powiedział podstawiając jej talerz i mleko z miodem. Kiedy dziewczyna siadała przez jej twarz przebiegł wyraz bólu. Czuła się okropnie, zaczęła grzebać widelcem w jajecznicy. Nie mogła, nie potrafiła podnieść wzroku. Przytakiwała tylko ojcu, który prowadził ożywiony monolg. Nagle wstał i wyszedł z kuchni, Kinga przęłknęła ślinę i stwierdziła, że nie było źle, że będzie dobrze, że tylko raz się do zdarzyło ojcu.

- Mam coś dla ciebie, kotku - mruknął jej nagle do ucha, przytulił twarz do jej włosów, jego ręce trzymały duże pudełko. W środku były zapewne czekoladki. Kinga nie mogła się ruszyć. Siedziała jak sparaliżowana, ledwo oddychała. Nagłe blisko i ciepło ojca przeraziło ją. "Odjedź! Tylko nie rób mi tego co wczoraj!" - krzyczała w duszy, w rzeczywistości tylko westchnęła. Stojący za jej plecami Paweł odgarnął jej włosy z karku i pocałował. Dziewczyna wzdrygnęła się.

- Nie jestem głodna, idę do pokoju - powiedziała drżącym głosem. Paweł nie słuchał, oszołomiony jej bliskością, ciepłem i jędrnością skóry. Położył swoje dłonie na jej piersiach, a usta zaczęły składać pocałunki na policzkach i płaczących oczach. Paweł poczuł słone łzy, ale nie przejował się.

- Tatusiu, tatusiu, puść mnie, ja nie chcę, ja... - Kinga zaczęła się wyrywać, szlochać i wierzgać. Paweł odwrócił ją twarzą do siebie, dłońmi objął jej twarz i spojrzał w jej przestraszone oczy. " I tak cię będę miał, wiesz o tym. Przecież jesteś moja!" - Mężczyzna uśmiechnął się ciepło. "Puści mnie, chyba!" - w głowie dziewczynki przeleciał wesoły głos. Paweł jednak zamknął oczy i pochylił się do twarz swojej córki.

- Tato, co ty ... - słowa zostały zatkane pocałunkiem. Dziewczyna zaczęła bić pięściami ojca po głowie, szarpiąc się i płacząc. Czuła się jak lalka, którą każdy dotyka, jak byle śmieć, jak poniżone zwierzę. Paweł nagle się odsunął, przestał pieścić ją i całować. Przypomniało mu się, że musi zrobić parę rzeczy. "Co się odwlecze, to nie uciecze" - pomyślał odchodząc od swojej ofiary. Kinga zerwała się z krzesła i pobiegła do pokoju.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

odgarnął jej włosy z KARKU i pocałował w KARK


Usuń ból pupala ;-)


wszystko poprawione można się dopisywać ;D


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.