Pomocne dłonie  zobacz opis świata »

Dopis 10:Przykrył twarz dłońmi , nie chciał...

« poprzedni dopis
 
Przykrył twarz dłońmi, nie chciał, by ktoś zobaczył jego łzy. Od dziecka był uczony, że facetowi nie wolno płakać. Musi być silny i twardy. Nie załamywać się zmiennymi kolejami losu. Ale straszliwego bólu rozrywającego duszę po prostu nie dało się ukryć. Paniczny szloch wstrząsnął ciałem mężczyzny. Przechodzący wytatuowany dresiarz spojrzał na niego z politowaniem i odszedł dalej, śmiejąc się szyderczo. Para objętych zakochanych przeszła zupełnie obojętnie, całkowicie zajęta sobą. Słońce oświetlało delikatną poświatą ich roześmiane twarze. Piękny, wiosenny dzień. Łukasz nie mógł tego znieść. Tego sielankowego obrazka, widoku ludzi, którzy potrafili się jeszcze cieszyć takimi drobiazgami. On zatracił już tę umiejętność. Już od dawna jedyne co był zdolny odczuwać, to głęboką stratę i żal. Żal do tych, którzy tak bardzo go zawiedli, żal do samego siebie, że tak łatwo się poddał, praktycznie bez walki. Ale teraz to i tak nie miało większego znaczenia. Chciał z sobą skończyć. Zakończyć ten marny, nic nie znaczący żywot. Ale, do cholery, nawet tego nie potrafił zrobić. Był zwyczajnym tchórzem, który nie miał odwagi odebrać sobie życia... Nihilistyczne rozmyślania przerwał mu melodyjny i delikatny, trochę dziecinny, dziewczęcy głos:

- Hej, czemu płaczesz?

Podniósł głowę, by przyjrzeć się osobie, która okazała się na tyle empatyczna, by zainteresować się obcym, mazgajowatym mężczyzną. Właścicielką sympatycznego głosu okazała się szczupła, rudowłosa dziewczyna o wyjątkowo miłej i pełnej niezwykłego, szczerego wyrazu współczucia i zainteresowania twarzy.



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

jedyne[,] co

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.