Ciemność i cisza  zobacz opis świata »

Dopis 27:Przypomniała sobie o Frenie . Gdzie on...

« poprzedni dopis
 

deadhunter 12

Od: 20.11.2006,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 47,


Przypomniała sobie o Frenie.

- Gdzie on jest? - zapytała.

- Kto jest? O czym ty mówisz? - w głosie Nereidy było słychać brak zrozumienia.

- Fren. Chłopak, który ze mną podróżował. Położył się spać, a ja objełam pierwszą wartę.

- Pozwolił ci? Bez urazy, ale ty nic nie widzisz, więc jak mogłabyś kogoś zauważyć?

- Wiem, a on nie słyszy, a jednak pomagał mi.

Nereida zamilkła, ale dziewczyna słyszała że krząta się po obozowisku.

- Nie ma go, ale nie widać śladów, by walczył z Ukrytym. Nie ma śladów, że ktokolwiek oprucz nas tu był. Jeżeli mowisz prawdę, a wątpie by tak nie było, odszedł stąd nim przybył ten stwór, zacierając za sobą ślady - powiedziała w końcu. - Nie wiem kim był twój przyjaciel, ale wiedział jak zgubić trop.

Hex odetchneła z ulgą. To oznacza, że Fren nadal żyje. Ale dlaczego zostawił ją samą?

- Jesteś głodna? - usłyszała. Dziewczyna zdała sobie sprawę, że od kilku dni nic nie jadła. Przyjeła z wdzięcznością podane jej jedzenie, po czym zjadła je ze smakiem. Była ciekaw, skąd Nereida wiedziała, że akurat tu obozują. Może zauważyła ogień? Postanowiła ją o to zapytać.

- Jak mnie znalazłaś?

- Och to nie było wcale trudne. Wiedziałam skąd i dokąd idziesz, więc ruszyłam w drogę. Obóz nie był zbyt dobrze ukryty - odpowiedziała kobieta. - Dobra, porozmawiamy sobie jutro, a teraz połóż się i spróbuj zasnąć. Ja obejmę wartę.

Dziewczyna przyjeła tę wiadomość z radością. Całe to otarcie się o śmierć było strasznie wyczerpujące. Położyła się i zasneła. Śniła jej się matka. Znów coś mówiła, ale ona nie rozumiała słów.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

Nie bardzo mi się podoba końcówka. Nereida mogłaby ją przecież zabrać do świątyni. Skoro sama stwierdziła, że obóz nie jest w bezpiecznym miejscu, to po co nadal tam tkwią?. W świątyni Hex odpoczęłaby i normalnie zjadła.

Mi-lu to by pasowało, ale jakbyś widziała że twój towarzysz/towarzyszka ledwo się trzyma na nogach, byś zabierała się w dalszą drogę? Ja nie. Pozatym Ukryty został zabity, więc przez pewien czas są bezpieczne, więc dlaczego nie odpocząć

Nie wiem, czy M- lu by to pasowało, nie widzę by sie tu wypowiedziała na ten temat :P

Ale dobra, niech będzie tak, jak jest. Coś wymyśle.

Uważam, jednak, że Hex powinna udać się do świątyni ;), a przynajmniej, aby nereida poddała jej taką propozycję.

abstrahując od tego przyjemny dopis

Dobra, w końcu napisałem, że Hex jest zmęczona, i porozmawiają jutro z Nereidą. Ami, od tego oczywiście możesz zacząć i tam podsunąć pomysł ze świątynią. Wszystko w twoich rękach :)

* wydaje mi się, że zdanie: \"Fren. Chłopak, który ze mną podróżował. Położył się spać, a ja...\" lepiej by wyglądało tak: \"Fren, chłopak, który ze mną podróżował, położył się spać, a ja...\"

* obj[ę]łam

* słyszała[,] że

* opr[ó]cz

* m[ó]wisz

* wątpi[ę][,]

* stąd[,] nim

* wiem[,] kim

* odetchn[ę]ła

* Przyj[ę]ła

* przyj[ę]ła

* zasn[ę]ła

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.