Przypomniała sobie o Frenie.
- Gdzie on jest? - zapytała.
- Kto jest? O czym ty mówisz? - w głosie Nereidy było słychać brak zrozumienia.
- Fren. Chłopak, który ze mną podróżował. Położył się spać, a ja objełam pierwszą wartę.
- Pozwolił ci? Bez urazy, ale ty nic nie widzisz, więc jak mogłabyś kogoś zauważyć?
- Wiem, a on nie słyszy, a jednak pomagał mi.
Nereida zamilkła, ale dziewczyna słyszała że krząta się po obozowisku.
- Nie ma go, ale nie widać śladów, by walczył z Ukrytym. Nie ma śladów, że ktokolwiek oprucz nas tu był. Jeżeli mowisz prawdę, a wątpie by tak nie było, odszedł stąd nim przybył ten stwór, zacierając za sobą ślady - powiedziała w końcu. - Nie wiem kim był twój przyjaciel, ale wiedział jak zgubić trop.
Hex odetchneła z ulgą. To oznacza, że Fren nadal żyje. Ale dlaczego zostawił ją samą?
- Jesteś głodna? - usłyszała. Dziewczyna zdała sobie sprawę, że od kilku dni nic nie jadła. Przyjeła z wdzięcznością podane jej jedzenie, po czym zjadła je ze smakiem. Była ciekaw, skąd Nereida wiedziała, że akurat tu obozują. Może zauważyła ogień? Postanowiła ją o to zapytać.
- Jak mnie znalazłaś?
- Och to nie było wcale trudne. Wiedziałam skąd i dokąd idziesz, więc ruszyłam w drogę. Obóz nie był zbyt dobrze ukryty - odpowiedziała kobieta. - Dobra, porozmawiamy sobie jutro, a teraz połóż się i spróbuj zasnąć. Ja obejmę wartę.
Dziewczyna przyjeła tę wiadomość z radością. Całe to otarcie się o śmierć było strasznie wyczerpujące. Położyła się i zasneła. Śniła jej się matka. Znów coś mówiła, ale ona nie rozumiała słów.
- Gdzie on jest? - zapytała.
- Kto jest? O czym ty mówisz? - w głosie Nereidy było słychać brak zrozumienia.
- Fren. Chłopak, który ze mną podróżował. Położył się spać, a ja objełam pierwszą wartę.
- Pozwolił ci? Bez urazy, ale ty nic nie widzisz, więc jak mogłabyś kogoś zauważyć?
- Wiem, a on nie słyszy, a jednak pomagał mi.
Nereida zamilkła, ale dziewczyna słyszała że krząta się po obozowisku.
- Nie ma go, ale nie widać śladów, by walczył z Ukrytym. Nie ma śladów, że ktokolwiek oprucz nas tu był. Jeżeli mowisz prawdę, a wątpie by tak nie było, odszedł stąd nim przybył ten stwór, zacierając za sobą ślady - powiedziała w końcu. - Nie wiem kim był twój przyjaciel, ale wiedział jak zgubić trop.
Hex odetchneła z ulgą. To oznacza, że Fren nadal żyje. Ale dlaczego zostawił ją samą?
- Jesteś głodna? - usłyszała. Dziewczyna zdała sobie sprawę, że od kilku dni nic nie jadła. Przyjeła z wdzięcznością podane jej jedzenie, po czym zjadła je ze smakiem. Była ciekaw, skąd Nereida wiedziała, że akurat tu obozują. Może zauważyła ogień? Postanowiła ją o to zapytać.
- Jak mnie znalazłaś?
- Och to nie było wcale trudne. Wiedziałam skąd i dokąd idziesz, więc ruszyłam w drogę. Obóz nie był zbyt dobrze ukryty - odpowiedziała kobieta. - Dobra, porozmawiamy sobie jutro, a teraz połóż się i spróbuj zasnąć. Ja obejmę wartę.
Dziewczyna przyjeła tę wiadomość z radością. Całe to otarcie się o śmierć było strasznie wyczerpujące. Położyła się i zasneła. Śniła jej się matka. Znów coś mówiła, ale ona nie rozumiała słów.


