TATO, LATO i Ja  zobacz opis świata »

Dopis 2:Ptaszek i kot . Drzewa szumiały coraz...

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


Ptaszek i kot.

Drzewa szumiały coraz głośniej. Hoshi gotowała według zasady pięciu przemian. Nauczyła się tego w rodzinnym mieście, którego oryginalna nazwa przypominała splątane wodorosty.
Nana sięgnęła po pałeczki, złapała kawałek kalafiora i przyglądała mu się ze wszystkich stron. Izabella wolała używać łyżki. Skosztowała zupy, a potem, niczym dworska dama, przytknęła chusteczkę do ust.
Za oknem padał deszcz. O szyby stukały krople, przyklejały się do nich liście. Albinos przechadzał się po wewnętrznym parapecie próbując sięgnąć muchy, która kołysała się melancholijnie na wysokości jego nosa.
Po obiedzie wyszliśmy do ogrodu.
Stanąłem na werandzie i przyglądałem się kotu. Skradał się po drzewie w kierunku jakiegoś ptaszka podskakującego na gałęzi. Nagle ujrzałem obok siebie dwie pomarańczowe parasolki.
- Popatrz tato, co się za chwilę stanie- dobiegł mnie głos córek.
Było za późno na morały. Albinos wykonał skok i już miał capnąć ptaszka, gdy ten, wyprowadzając cios karate trafił go prosto w nos. Zaskoczone kocisko zamiałczało żałośnie i poleciało w dół. Ptaszek wytarł skrzydłem dziób i ukłonił się.
- To myśmy go tego nauczyły- roześmiały się dziewczynki i rozbiegły po ogrodzie, gdzie wśród pożółkłych liści szamotał się kot.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Trochę mi głupio, bo kot dostał pstryczka w nos, a wiem że zaglądają tutaj osoby które bardzo lubią koty.
Myślałem żeby spróbować z jakimś innym zwierzakiem, np żółwiem. Ale jak by to wyglądało: Stanąłem na werandzie i przyglądałem się żółwiowi. Skradał się po drzewie w kierunku ptaszka...Poza tym mogą tu również zaglądać zwolennicy żółwi.

Albo: Żubr skradał się po drzewie w kierunku ptaszka. Ale mogą tu zaglądać zwolennicy żubra.

Proponuję zatrudnić do tej roli korpanocykla. Nie posiada zbyt wielu zwolenników, więc nie będziesz musiał czuć się głupio;)

Uwielbiam koty, ale po niemal codziennym sprzątaniu jakże uroczych kocich podarunków w postaci zwłok myszy, nornic i innych wróbli - podoba mi się choć chwilowe odwrócenie ról. Zwłaszcza, że kotu nic poważnego się nie stało, może poza poważnym urazem dumy.
Podoba mi się wizja liści przyklejonych do kropel, ładnie mi to zagrało w wyobraźni...

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.