Twierdza  zobacz opis świata »

Dopis 7: Pu stała na dworze i ćwiczyła...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***

Pu stała na dworze i ćwiczyła strzelanie do królewskiej tarczy. Była spokojna i skupiona, lekko naciągnęła cięciwę i strzała poleciała w środek tarczy. Odgarnęła włosy za ucho i uśmiechnęła się do siebie opierając się na łuku. Czuła powiew przygody i dreszczyk podniecenia. Zobaczyła zbliżającego się człowieka, który w idealnie czystych butach przeskakiwał przez kałuże.

- Jaśnie Król prosi panią do siebie - wyszeptał człowiek. Pu skinęła głową i raźno ruszyła uważając, aby nie przewrócić się na śliskim błocie. Pogoda była okropna, cały czas siąpił deszcz, a temperatura była niska. Pu weszła do sali gdzie siedział król. Po swojej lewej stronie zauważyła mężczyznę, który jadł golonkę. Wyglądał na złodziejaszka, albo jakiegoś płatnego zabójcę. Nigdzie nie widziała wojownika, którego uderzyła.

- Tak panie? - zapytała lekko się kłaniając. Mężczyzna przy golonce lekko drgnął i spojrzał na długie włosy Pu.

- Jesteś kobietą. - Mruknął król.

- Nie da się ukryć panie.

- Twoje miejsce jest w kuchni, a nie na wojnie - król spojrzał zimno w dwukolorowe oczy. Pu zacisnęła usta. Miała ochotę podejść i uderzyć króla.

- Rozumiem jaśnie panie, że ma pan mnóstwo śmiałków, którzy podejmą się tego zadania, ale ja jestem dobra - kobieta się uśmiechnęła.

- Wcale nie mnóstwo, czwórka raptem... - Król zmarszczył brwi. Nagle do sali ktoś wszedł. Wysoki mężczyzna, który ukłonił się dworsko Pu, a potem królowi.

- Podaj mi wino, kobieto - powiedział uśmiechając się do Pu.

- Jestem wojownikiem! Nie do podawania jedzenia! Walczę bardzo dobrze i odczepcie się ode mnie! -Pu zaczęła krzyczeć i skakać. Król uśmiechnął się pod nosem.

- Żartowałem, widziałem scenę z wojownikiem... Nie chcę oberwać - Learn uśmiechnął się łagodnie.

- Pobiłaś kogoś? - Król poprawił się na tronie. Po chwili dumania zgodził się, aby Pu ruszyła na wyprawę.

- A teraz zostaw nas samych - poprosił cicho król. Pu, kiedy wychodziła napotkała spojrzenie tego od golonki. Pokazała mu język i wesoło podskakując wyszła.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.