Świat w objęciach Morfeusza...  zobacz opis świata »

Dopis 2:Pudełko jako wnuczka . Kochał ją bardzo...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Pudełko jako wnuczka.



Kochał ją bardzo. Tak jak się kocha raz, jedyny i na zawsze. Historia, jakich wiele. Poznali się na imprezie u kumpla. Ona wylała na niego colę, nie chciała. Taka z niej niezdara zawsze była, a on się cieszył, że ta wstrętna koszula jest nie do wyprania i że już jej nigdy, ale to nigdy jej nie założy. Zaczęli ze sobą chodzić pół roku później. Kochali się mocno i namiętnie, a to zaowocowało ślubem.

Po dwudziestu latach ona umarła. W nocy, cicho, pod osłoną kołdry i koca wyzionęła ducha. Wiecie, jakie to uczucie obudzić się rano, a osoba, którą kochacie leży obok blada i zimna? Nieruchoma jak kukła, która poszła w odstawkę po przedstawieniu. Wystraszył się, spadł z łóżka i obił sobie kość lędźwiową bardzo mocno.

Dotknął jej ręki. Była zimna i ciężka. Oczy zamknięte, a zmarszczki spoczywające w śnie. Płakał. Długo i mocno. Szlochał nie mogąc nabrać tchu, dyszał i wzdychał. Cały czas trzymał ją za rękę. Wstał i poszedł się wykąpać, potem zjadł śniadanie i wrócił do pokoju. Spojrzał na swoją żonę i pogładził się dłonią po ogolonych policzkach.

- Chodź kochanie, ubierzemy cię!

Ściągnął z niej kołdrę jednym wprawnym ruchem.

- Ubierzemy te majtki, które ci kupiłem na ostatnie urodziny, i założymy rajtuzy, bo dzisiaj jest zimno…

Mruczał do siebie szukając odpowiedniej bluzki w szafce.

- Wstajemy! Kochanie...

Podszedł do kobiety i powoli zsunął z jej nóg spodnie od piżamy. Nogi były ciężkie i zimne, namęczył się nieźle przy tej operacji. Spojrzał na łono ukochanej. Nigdy nie goliła się, wolała być włochata, on też lubił te włoski łonowe. Przejechał po nich delikatnie ręką i poczuł znajomy dreszczyk.

- Nic z tego, skarbie. Nie będzie teraz seksu – mruknął. Założył jej na nogi majtki i wciągnął je na tyłek. Miał problem z tym, ponieważ ciało było ciężkie, ale po kilkunastu minutach kobieta posiadała bieliznę i rajtuzy.

- Teraz biustonosz i bluzeczka.

Nie potrafił poradzić sobie z górą od piżamy, wziął, więc nożyczki z kuchni i zaczął ją rozcinać. Po paru minutach zobaczył jej brzuch i piersi, które wyglądały dziwnie i nie naturalnie. Nie były to te cycki, które tak lubił szczypać, lizać i gnieść w miłosnym uniesieniu. Wyciągnął rękę i dotknął delikatnie sutka. Potem chwycił całą pierś, gwałtownie i mocno. Zwykle szeptała, że boli i wiła się pod nim czekając na jego ruch. Pierś była strasznie miękka i straciła wiele z jędrności. Złapał za drugą i mocniej ścisnął. Nachylił się nad nią i pocałował jej zimne usta.

- Po co ubierałem ci te majtki…

Rozebrał się i uklęknął nad nią. Jego starczy interes sterczał dumnie. Zaczął oddychać szybciej, a jego żona nie odpowiedziała mu oddechem. Całował ją w pierś, potem przejechał dłońmi wzdłuż brzucha, aż do łona. Wczepił w nie palce i zaczął szeptać czułe słówka. Po chwili wszedł w nią.

Nie zauważył małej dziewczynki, swojej wnuczki, która od kilku minut stała w progu i przyglądała się, co robi dziadek.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

Zaczęło się romantycznie, a skończyło lubieżnie, nawet zaleciało nekromancją. Nienawidzę takich. Mam potem niesmak na cały dzień. A oceniać po tym się nie powinno. Bo sen jest właściwie niezależny od nas.


Ale za to poprawnie napisane, więc mały plusik ;]


Przegadane, nudne...


jak dla mnie to juz lekka przesada, a nawet zboczenie. mowię o dziadku. a potem dziecko będzie sie pytac rodziców co robił dziadek( ze sie kochał z matwą babcią) a nawet może się jej to śnic po nocach. I za to własnie lekki minus.


O co wam chodzi laski?


Przecież to był SEN! Rzadko ma się wpływ na to co się śni. Mało kto to potrafi. To nie jej wina, że sen był taki, a nie inny. Ok, zboczony, ale uwierzcie. ja miewałam gorsze...seks z tatą, seks z księdzem, z bratem...ale do tego dojdziemy, prawdopodobnie.


Opis snu jak najprawidłowszy. Na poprawę humoru daję plus.


taaak, każdy ma swój gust, ale Asasina raczej do lasek  bym nie zaliczyła ;)))


A ja tylko dodam, że sny są wyrazem problemów które nas trapią i mogą być swietną wskazówką dla psychologów. Lolita, ale hardcorowe masz te swoje sny ;)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.