H2O - piętnaście lat później  zobacz opis świata »

Dopis 1:Rikki trzasnęła drzwiami od biura szefa z taki...

 

theMarshall 24

Od: 30.03.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 53,


Rikki trzasnęła drzwiami od biura szefa z taki impetem, że spadła tabliczka z jego nazwiskiem. Tuż obok znajdowało się jej dotychczasowe biurko. Zabrała z niego swoją torebkę i wyszła na korytarz. Pięścią uderzyła w przycisk, przywołujący windę. Na cyferblacie dostrzegła, że dźwig jedzie do niej z samego parteru. Westchnęła głęboko. Nie znalazła w sobie ani odrobiny cierpliwości, wobec czego huknęła otwartą dłonią w drzwi od klatki schodowej. Dobrze jej zrobi bieg dwadzieścia pięter w dół. Może opanuje nerwy do tego stopnia, że woda w rurach całego budynku przestanie się gotować. „Skurwiel!” – darła się w duchu. – „Myślał, że zeszmacę się za trzydzieści procent podwyżki”.

Nawet nie zauważyła, kiedy znalazła się na dole. Siła, z jaką walnęła w drzwi, uświadomiła ją, że opanowanie nie przyszło tak, jak planowała. Kierując się ku wyjściu, w holu usłyszała za sobą głos ochroniarza:

- Do widzenia, panno Chadwick!

- Szczerze w to wątpię, George! – odparła, nie racząc go nawet spojrzeniem.

Na zewnątrz, podobnie jak w jej sercu, krajobraz bezpośrednio po burzy – mokre chodniki, ociekające wodą ulice i powietrze, cudnie odświeżone. Wzięła głęboki oddech. „Pora zacząć od nowa” – pomyślała. – „Nie pierwszy i nie ostatni raz”. Nie bacząc na ryzyko zamoczenia, wyszła na ulicę i gwizdnęła po taksówkę.

Mówi się, że nieszczęścia chodzą parami, w przypadku Rikki jeden pech ciągnął za sobą następny i niczym reakcja łańcuchowa pogrążał dziewczynę w coraz większej rozpaczy oraz gniewie. Samochód, na który gwizdała, był kolejnym ogniwem owej reakcji, gdyż zignorował całkowicie machanie dziewczyny i przejechał przy krawędzi chodnika, w ogóle nie zwalniając. Kałuża, którą przeciął kołem, rozbryzgała się na wszystkie strony, w większości lądując na sukni dziewczyny. Tym razem nie westchnęła, tylko warknęła wściekle. Opanowana na tyle, by pamiętać, ile czasu jej zostało do metamorfozy, liczyła sekundy w duchu, a siłą woli skupiła myśli i wysuszyła się cała. Drugą ręką jednocześnie zagotowała wodę w chłodnicy tego dupka, który ją ochlapał. Przegrzany silnik z hukiem eksplodował na środku skrzyżowania, powodując małą kraksę i zbiegowisko gapiów. Takie małe odwrócenie uwagi, w razie gdyby nie zdążyła się wysuszyć.

Ale zdążyła. Tym razem postanowiła pójść do domu pieszo. Beznamiętnie przeszła obok kraksy i nawet wrzask zszokowanego, poparzonego kierowcy taksówki nie wywołał u niej cienia emocji.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

łahahahahahahahahaha.


hahahahahahaahahahhaha


hhhhhhhhhhhhhaaaaaahhhhhhhhaaaaaaa


nie no - nie mam nic do serialu, ani nic, ale pomysł.... zabójczy :D


za to że się pośmiałam już z tytułu i w ogóle... plus:D


hahahaha


Nie lubię tego serialu, w które wpatrzone godzinami są moje siostry, ale mogę poczytać:) Dopis jest ok:)

Świetne. Podzielam zdanie Pudła ;) Pomysł rewelka, zabójczy i w ogóle może się dopiszę, parę odcinków oglądałam ;P


TYTUŁ
* [/15][piętnaście]
* [/L][l]at
* [/P][p]óźniej...


OPIS ŚWIATA:
* nie oglądał[,]
* czterech[/,] czy
* odcinków[/,] w celu
* spod pióra[,]
* w kilku odcinkach)[,]
* przyjaciółki[,] problemami.
* mrocznego klimatu[,]
* nie[/ ]doprowadza[/ć][nie] do


WPIS:
* w przycisk[,]
* Siła[,] z jaką
* w drzwi[,]
* w ho[/l]lu usłyszała
* i powietrze[,]
* od nowa[.]"
* zamoczenia[,]
* w przypadku Rikki[/,]
* gwizdała[,] był
* przeciął kołem[,]
* by pamiętać[,]
* sekundy w duchu[,]
* wysuszyła się cał[/ą][a].
* mał[/a][ą] kra[/s]k[s]ę


Niezłe było, jak mu samochód zepsuła :D


Done... chociaż tego nie kumam:


* nie[/ ]doprowadza[/ć][nie] do


"nie doprowadzać" pisze się osobno.


święci patroni...! nigdy w swoim nędznym, dwudziestoletnim życiu się nie spodziewałam, że będzie mi dane doczekać kontynuacji serialu dla nastolatek na piszmy...


szok głęboki. chyba zacznę tęsknić za standardami.


 


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.