Zabójcza kuracja  zobacz opis świata »

Dopis 32: Robert siedział na kanapie w...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***

Robert siedział na kanapie w swoim sterylnym mieszkaniu. Czuł, że coś się dzieje jednak nie potrafił określić źródła swojego niepokoju.

- Płyńcie myśli. – Zamknął oczy i zrelaksował się. Nauczyła go tego jego babcia, „Jeżeli chcesz znaleźć rozwiązanie otwórz mózg na wszystkie możliwe sposoby...” – zobaczył twarz staruszki, która uśmiechnęła się do niego. Następną myślą była Małgorzata. Pierwszy raz zobaczył ją, gdy był sprostować pewną sprawę w gazecie. Źle podane nazwiska śledczego okazało się wielkim problemem dla komendanta. Małgorzata miała na sobie białą sukienkę i srebrną opaskę we włosach. Właśnie mówiła coś do faceta siedzącego za biurkiem. „Skup się Robercie” – ostry głos przeszył myśli mężczyzny.

- Nathanielu, nie dam rady dzisiaj... – Małgorzata wskazała na duży stos papierów i odwracając się napotkała wzrok Roberta. Myśl rozwiała się i gliniarz policzył do dziesięciu i otworzył oczy.

- Nathaniel. – Robert sięgnął po komórkę i szybko zadzwonił do Berriego.



***

Małgorzata usiadła i zamknęła oczy. Czuła się słaba, głowa jej ciążyła i czuła pieczenie w miejscach gdzie zostały ślady po igłach.

- Muszę zadzwonić. – Wyszeptała słabym głosem.

- Gdzie? – Nathaniel nalał dziewczynie kawę.

- Do Roberta. Muszę. – Małgorzata opadła na krzesło. Przymknęła oczy i wolno oddychała. „Wcale się nie czuję źle. Psychicznie dobrze, pamiętam coś o Centrum… Ale co ja tutaj robię. Fizycznie to zaraz umrę.” – Myśli dziewczyny były rozbiegane.Zacisnęła mocno powieki jakby uważała, że to pomoże zredukować siły.

- Idę się położyć. – Ruszyła chwiejnym krokiem do pokoju z łóżkiem. Po drodze niezauważalnie zgarnęła komórkę Nathaniela. Wolno usiadła na łóżku i nakryła się kołdrą. To wszystko pozbawiło ją bardzo dużo energii.

- Jaki jest numer do Roberta? – Zastanawiała się ściskając drogocenny telefon.

- Przecież on jest policjantem.– Nacisnęła jedynkę, gdy niespodzianie telefon zaczął dzwonić. Do pokoju wbiegł Nathaniel.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Super piszecie, naprawdę i jestem pełna podziwu dla Waszych pomysłów... ale mam małą prośbę /prośbę - więc nie naciskam/: moglibyście skupić się trochę bardziej na tym, co jest przyczyną wszystkich kłopotów bohaterów? Czyli na badaniach i machlojach przeprowadzanych w Centrum? Bo inaczej będziemy bez końca ciągnęli wątek tego, co robi, a czego nie robi Małgorzata i co robi, a czego nie robi Robert... aż stanie się to nudne, a nie o to chodzi ;) Pozdrawiam i zasłużony plusik...

Ode mnie też plusiki, za pomysłowe dopisy i dobrą współpracę :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.